Wydział Postaciologii



Strona główna
ZOO Akademii
KloeppelOtto.jpg

Otto Kloeppel

1873-1942

Otto Ferdinand Julius Kloeppel urodził się 10 października 1873 r. w Kolonii nad Renem w rodzinie prawnika P. Kloeppela. Początkowo pobierał naukę w domu, głównie pod kierunkiem ojca. Wiosną 1890 r. rozpoczął naukę w jednej z najstarszych istniejących szkół Europy – słynnej Thomasschule w Lipsku. Ukończył ją 16 marca 1892 r. egzaminem dojrzałości, a następnie studiował architekturę i budownictwo w Charlotteburgu, Berlinie, Monachium i Karlsruhe. Studia ukończył w 1897 r.
23 grudnia 1896 r. otrzymał pierwszy tytuł zawodowy kierownika budów (Bauführer).
Pracę zawodową rozpoczął w urzędzie budowlanym w Andernass.
Pierwszy kontakt Kloeppela z Gdańskiem wiązał się z realizowaną właśnie w Mieście inwestycją. Młodego budowniczego zatrudniono przy wznoszeniu gmachu Prezydium Policji – istniejącego do dziś i reprezentującego najwyższy kunszt architektoniczny kompleksu neomanierystycznych budowli przy dzisiejszej ul. Okopowej. Obiekt od czasu swojego powstania służy nieprzerwanie różnej rangi i różnej sławy organom bezpieczeństwa państwa. Zespół budynków, zaprojektowany przez znanego architekta Muttraya, powstawał w latach 1902-1905, Kloeppel zaś rozpoczął pracę przy jego budowie już 10 lutego 1902 r., znajdując zatrudnienie przy projektowaniu (fasady) i wznoszeniu gmachu. W uznaniu talentu i wydajności, jakimi się wykazał okazał jako kierownik budowy, otrzymał 12 kwietnia 1905 r. order koronny (Kronenorden) IV klasy. W uzasadnieniu nadania orderu podkreślano wysokie umiejętności i młodość nagrodzonego – miał wówczas 32 lata.
PP.jpg
Budynek Prezydium Policji w Gdańsku

Ta praca nie związała go jeszcze na stałe z Gdańskiem. Od 1906 r. budował wspólnie z Oskarem Launerem neobarokowy gmach prezydium policji w podberlińskim Charlottenburgu. Ten okres to czas bardzo istotny z punktu widzenia zarówno spraw rodzinnych Kloeppela jak i jego kariery naukowej. Wówczas bowiem, 15 września 1908 r., poślubił młodszą o osiem lat Margarethe Leuner. Ze związku tego narodziły się dzieci: Hans-Joachim (1911), Hans-Georg (1913) i Anna-Elisabeth (1918). W tym również okresie zaczął publikować pierwsze prace z zakresu historii architektury. Szczególne uznanie przyniosła mu książka pt. "Barok fryderycjański" (Friderizianisches Barock 1908). Dalej następowały prace z zakresu budownictwa mieszkaniowego, wiejskiego i urbanistyki.
Budowa zakończyła się w 1910 r. a gmach w Charlottenburgu, podobnie jak gdańskie Prezydium Policji, przetrwał wojnę i można go do dzisiaj oglądać. Służy obecnie jednemu z wydziałów Krajowego Urzędu Kryminalnego i lokalnemu komisariatowi policji.
060926kaiserdamm1007600.jpg
Gmach Prezydium Policji w Charlottenburgu

Kolejnym etapem drogi zawodowej Kloeppela była praca w charakterze urzędnika w ministerstwie robót publicznych w Berlinie. Tu znowu w pewnym sensie otarł się o Gdańsk, bowiem ministrem robót publicznych był wówczas Paul von Breitenbach, urodzony w Gdańsku pruski urzędnik, pamiętany w Mieście jako osobistość, która dokonała otwarcia mostu, dzisiaj zwanego Siennickim, a jeszcze 70 lat temu nazywanego Mostem Breitenbacha.
Uznanie, z jakim odnoszono się do prac naukowych Kloeppela, sprawiło, że Gdańsk wezwał go ponownie w 1912 r. - stał się jednym z trzech wskazanych przez władze istniejącej od ośmiu lat Politechniki Gdańskiej kandydatów – dodajmy, że wymienianym na pierwszym miejscu – na stanowisko profesora zwyczajnego, szefa katedry konstrukcji budowlanych i budownictwa wiejskiego. W rekomendacji podkreślano praktyczne doświadczenie kandydata, poparte wiedzą teoretyczną. Wspomniano również o doświadczeniu Kloeppela w roli wykładowcy i jego publikacjach naukowych. Ostatecznie powierzono mu stanowisko profesora konstrukcji, urbanistyki i osadnictwa (Siedlungswesen). Z Gdańskiem i Politechniką związał się w ten sposób już na zawsze.
Kariera naukowa Kloeppela została przerwana już dwa lata później, przez wybuch I wojny światowej w 1914 r. Czterdziestojednoletni Otto Kloeppel przywdział mundur kapitana piechoty i przez 4 lata służył w różnych jednostkach niemieckiej armii (dowodził m.in. jednym z batalionów Regimentu Piechoty Nr. 178). Brał udział w bitwie na Sommą w 1916 r., rok później walczył na froncie wschodnim w rejonie Smoleńska, by na koniec znaleźć się ponownie na zachodzie w rejonie Mozy. Udział w I wojnie światowej przyniósł mu dwukrotne odznaczenie żelaznym krzyżem (II klasy w 1915 r. i I klasy w 1918 r.) oraz dwa ordery saskie: krzyż rycerski I klasy orderu Albrechta z mieczami i koroną (1917) i krzyż rycerski św. Henryka (1918).
Po zakończeniu działań wojennych zdemobilizowany kapitan Kloeppel powrócił na stanowisko wykładowcy na Politechnice.
Przez z górą ćwierć wieku – z wojenną przerwą – pracował Otto Kloeppel jako profesor gdańskiej uczelni. 1 lipca 1926 r. przejął z rąk prof. Jahna urząd rektora Politechniki i sprawował go przez rok, do 30 czerwca 1927 r. Objęcie władzy przez nowego rektora nie było wówczas, jak to jest dzisiaj, wewnętrzną uroczystością Politechniki. Brało w niej udział całe Miasto. Uroczysty pochód korporacji studenckich zaczął się przy Baszcie Białej na Przedmieściu, by przez cały stary Gdańsk dotrzeć do Wrzeszcza. W akcie przekazania władzy rektorskiej brali udział przedstawiciele władz państwowych z prezydentem Senatu Sahmem na czele. Ale inna to była Politechnika, inni profesorowie i inni studenci. Jego Magnificencja prof. Kloeppel wygłosił w wypełnionej po brzegi auli wykład pt. „Architekt a historia” (Der Architekt und die Geschichte).
Mimo, że Kloeppel skupiał się na pracy naukowej i badawczej, zaprojektował samodzielnie, bądź przy współpracy innych architektów kilka obiektów i zespołów architektonicznych. Niektóre można oglądać do dziś, po innych pozostały jedynie wspomnienia i fotografie.
Najbardziej okazałym, poza wspomnianą wyżej siedzibą Prezydium Policji, dziełem Kloeppela jest gmach Hotelu Kasino, dzisiaj noszącego dumną nazwę "Grand Hotel", w Sopocie. Ta realizacja nie obyła się bez małego skandalu, w projekcie bowiem, którego współautorami byli Otto Kloeppel, Emil Lau i Richard Kohnke, dopatrzono się zbyt dużego podobieństwa do hotelu "Schlesischer Hof", później (nomen omen) nazwanego "Grand Hotel" w śląskiej miejscowości Bad Salzbrunn – dzisiejszej siedziby Sanatorium Uzdrowiskowego Nr 1 w Szczawnie Zdroju. Odpowiednie załagodzenie sprawy przez władze sprawiło, że autorzy wcześniej zrealizowanego projektu przestali zauważać w projekcie sopockim plagiat i do dzisiaj mówi się, że śląski hotel był jedynie "inspiracją" dla autorów projektu Kasino-Hotel w Sopocie. Kloeppel brał również udział w projektowaniu ogromnego zespołu mieszkalnego w Dolnym Wrzeszczu, w okolicy obecnej ul. Kościuszki, w pobliżu którego sam zamieszkał.
Kolejną realizacją, której niestety nie możemy już oglądać w Mieście, była przebudowa i modernizacja pochodzącego z początków XIX w. teatru przy Targu Węglowym. Dawny „młynek do kawy”, pochodzący z początków XIX w. został rozbudowany i unowocześniony, jednakże mimo rozmachu przedsięwzięcia, ogólny, historyczny charakter budowli został, wbrew panującym prądom architektonicznym, utrzymany.
178169.jpg kasino.jpg
Grand Hotel w Bad Salzbrunn (Szczawnie Zdroju)

Grand Hotel w Sopocie - dawny Hotel Kasino

Główna i najcenniejsza część zawodowej aktywności prof. Kloeppela, skupiła się na już istniejącej architekturze Gdańska i to tej, która świadczyła o najwspanialszych tradycjach i kunszcie dawnym budowniczych, a której zaczęły zagrażać już nie stopniowe zmiany i rozwój sztuki architektonicznej, a nowy prąd, negujący wszystko co do tej pory osiągnięto, domagający się nowoczesności, realizowanej poprzez dewastację wszystkiego co było i zastępowanie tego czymś, co nie było podobne do niczego. Tego typu prądy z iście heroicznym uporem zwalczał Kloeppel, wspierany w tym przez niektórych polityków (senator Althof), środowisko naukowe i studentów Politechniki. Jedną z najbardziej obłąkanych koncepcji była idea zastąpienia historycznej zabudowy ul. Długiej modernistycznymi, betonowymi pudełkami – szalenie modnymi w latach XX-lecia międzywojennego. Z tym pomysłem Otto Kloeppel zażarcie walczył i to walczył skutecznie. Dewastacja całych przestrzeni historycznych i pudełkizm w architekturze nie są wcale, jak widać, wynalazkiem architektów naszych czasów. Długą udało się uratować. Od zniszczenia uratowały starania Kloeppela również inne obiekty, w tym renesansowe miejskie bramy: Nizinną i Żuławską. Swoje poglądy na temat dewastatorskich prądów w architekturze zawarł w wydanej w 1928 r. z okazji 300-lecia budowy Bramy Żuławskiej broszurze Danzig am Scheidewege (1628—1928) (Gdańsk na rozdrożu). Sformułowany w niej protest architekta, nauczyciela akademickiego, konserwatora i miłośnika zabytków przeciwko architektonicznemu wandalizmowi pozostaje niestety, po osiemdziesięciu latach od jej wydania, w pełni aktualny. Pod kierownictwem profesora Kloeppela studenci Politechniki prowadzili inwentaryzacje gdańskich zabytków – była to pierwsza akcja inwentaryzacyjna zakrojona na taką skalę w historii gdańskiej architektury.
Już jako miejski konserwator zabytków architektury otrzymał Kloeppel w 1933 r. zlecenie Senatu na opracowanie sposobów konserwacji fasad gdańskich kamieniczek i przywrócenia im historycznego wyglądu. Efektem projektu koordynowanego przez Kloeppela przy współudziale licznych innych konserwatorów była przebudowa fasad kilkudziesięciu gdańskich kamienic, zmierzająca do usunięcia efektów przebudów i adaptacji XVIII i XIX w. i przywrócenia im historycznego wyglądu.
11.jpg 11a.jpg
Budynki przy Długiej 74 i 73 przed przebudową...

...i po przebudowie pod kierunkiem Kloeppela

Również w 1933 r. przejął od prof. Grubera nadzór nad prowadzonym od lat 20. remontem Kościoła Mariackiego i prowadził go aż do jego zakończenia w roku 1935. W ramach przywracania oryginalnych kształtów budowli, podobnie jak w przypadku kamienic, Kloeppel polecił na przykład usunięcie neogotyckich maswerków z kościelnych okien, a wraz z nimi XIX wiecznych witraży. Maswerki znikły, a witraże zastąpiono pasującymi surowością do luterańskiej doktryny białymi, wykonanymi archaiczną techniką szybkami.
Na emeryturę przeszedł w 1938 r. Jak skrupulatnie wyliczono w zachowanych dokumentach emerytalnych, łącznie z latami służby wojskowej przepracował 44 lata i 142 dni.
Zmarł w Gdańsku 23 stycznia 1942 r. w wieku 68 lat. W samą porę, by nie doczekać bombowych nalotów na Gdańsk, nie zaznać 'wyzwolenia' i nie widzieć, jak stary Gdańsk, którego pięknu poświęcił wiele lat życia, znika w płomieniach.
Kloeppel_nekrolog.jpg
Nekrolog Kloeppela w Der Danziger Vorposten

Ceremonia pogrzebowa odbyła się w poniedziałek 26 stycznia w Krematorium. Można się zatem domyślać, że ostatnim miejscem spoczynku profesora Kloeppela jest cmentarz krematoryjny przy Drodze św. Michała, a możliwe, że nawet jego do dzisiaj zachowana część na Szubieniczej Górze, która była miejscem pochówków urnowych w 1942 r. Niestety pośród nazwisk na zachowanych płytach nagrobnych próżno szukać gdańskiego budowniczego.
Z nazwiskiem Otto Kloeppela wiąże się również problem natury językowej. Niektórzy autorzy poddają to nazwisko regule polskiej deklinacji z zastosowaniem zjawiska tzw. 'e' ruchomego, czyli według wzoru 'stołek – stołka'. 'Kloeppel' staje się u nich w poszczególnych przypadkach 'Kloepplem'. Inni odmieniają 'Kloeppel – Kloeppela'. Tak naprawdę nie ma jasnej reguły gramatycznego postępowania z tego typu nazwiskami. Wprawdzie Hegel, Rommel i Diesel odmieniają się z zastosowaniem zjawiska 'e' ruchomego, ale nikt chyba nie zamierza w podobny sposób odmieniać nazwisk McDonnel i van Hamel (wysocy komisarze LN w Gdańsku). W przypadku Kloeppela, czy gdańskiego malarza Jakoba Wessela stosowanie odmiany z 'e' ruchomym daje efekt dość kiepsko brzmiący. Nazwisko bohatera niniejszego artykułu odmieniać należy raczej bez ujmowania mu jakichkolwiek głosek, pozostać więc musi 'Kloeppelem', nie zaś 'Kloepplem'.
Postać Otto Kloeppela wpisuje się w nurt obrony gdańskich zabytków przed dewastacją i modernizacją, której domagali się (i nadal domagają) planiści i projektanci obdarzeni wrażliwością armaty przeciwpancernej. Że o szacunku dla przeszłości nie wspomnę. Podobnie jak Johann Carl Schultz jego wielki poprzednik w tej wspaniałej, acz niewdzięcznej roli, walczył Kloeppel o zachowanie tego, co odziedziczyliśmy po poprzednich pokoleniach Gdańszczan. To zaś czego uratować nie zdołał, lub co zniknęło zanim mógł podjąć próby ratownicze, badał i dokumentował, by choć w ten sposób uchronić od zniszczenia architektoniczne dziedzictwo Gdańska. Do kuriozów należy zaliczyć próbę przypisania Kloeppelowi autorstwa pomysłu przebudowy Długiej, rozbiórki bram miejskich i innych dewastacji architektonicznych w Gdańsku, która to oskarżycielska teza stała się tematem artykułu niedawno opublikowanego w jednym z krajoznawczych periodyków wydawanych w Gdańsku. Autor tego dzieła wykazał się kompletną nieznajomością faktów, a co ciekawe podpierał się ilustracjami z wyżej wspomnianej broszury Kloeppela, której albo nie przeczytał, albo nie zrozumiał. Głupszą tezą mogłoby być chyba jedynie oskarżenie Kopernika o promowanie geocentryzmu.
Otto Kloeppel – choć sam o tym nie wiedział – był Wielkim Rzygaczem – żołnierzem niekończącej się walki o piękno Gdańska, o zachowanie jego wyjątkowości i o ratowanie śladów przeszłości przed źle rozumianą nowoczesnością. Przez lata miał poważny i zbawienny wpływ na szereg decyzji dotyczących architektonicznego kształtu starej części Miasta. Zwykł był, cytując Goethego, mawiać: „Można czasami popełniać błędy, ale nie powinno się ich budować“ (Man mag immerhin mal Fehler machen, aber bauen darf man keine!). Oby nigdy nie zabrakło w Gdańsku ludzi takich jak Otto Kloeppel.


Opracował: prof. wirt. Grün


Ilustracje:
1) Zdjęcie O.Kloeppela z Danziger Neueste Nachrichten z 1 lipca 1926 r. - ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku
2) Zbiory W.Gruszczyńskiego - www.danzig.online.pl
3) www.berlin.de
4) wroclaw.hydral.com.pl
5) www.picasaweb.google.com
6) i 7) Otto Kloeppel, Die Wiederherstellung des alten Stadtbildes von Danzig seit der nationalen Erhebung
8) Der Danziger Vorposten No. 25/42 - ze zbiorów Archiwum Państwowego w Gdańsku

14 października 2008

© 2008 Aleksander Masłowski
© 2004-2007