Biblioteka

Strona główna
ZOO Akademii

Barbara Szczepuła, Kod Heweliusza

kodheweliusza.jpg
Magrat:
Barbara Szczepuła w zbiorze reportaży „Kod Heweliusza” spisała losy ludzi, którzy zostali ciężko doświadczeni przez wojenną zawieruchę i którzy w latach powojennych z różnych powodów zamieszkali w Trójmieście. Nie są to ludzie zupełnie przypadkowi – wielu z nich już trwale zaznaczyło się w historii Miasta, czy to poprzez działalność naukową, jak prof. Stefan Angielski, czy kulturalną, jak Marian Kołodziej. Zabierając się za tę książkę liczyłam co prawda na istotniejszą, niż tylko spajającą poszczególne biografie, rolę Gdańska, ale i tak nie mogę powiedzieć, bym była zawiedziona. Książka de facto broni się samą tematyką - wspomnienia ludzi, którym wojna zabrała dzieciństwo i młodość, a często i najbliższych, zawsze robią duże wrażenie i wywołują emocje. Rozmówcy Szczepuły w opowieściach o swojej historii zabierają nas w podróż w czasie i przestrzeni, widzimy więc chińskie i kazachskie stepy, malownicze wsie na Kresach, a także niemieckie i radzieckie obozy pracy czy PRL-owskie więzienia. A wszystko to znakomicie działa na wyobraźnię i pozwala spojrzeć z szerszej perspektywy na losy zwykłych obywateli wywodzących się z różnych warstw społecznych i z różnych obszarów Rzeczypospolitej. Publikacja wzbogacona jest o liczne fotografie z rodzinnych albumów, co jeszcze bardziej przybliża nam bohaterów. Do małych wad książki zaliczyłabym pewne „poszatkowanie” niektórych rozdziałów, co w zamierzeniu miało przedstawić przebiegające równolegle losy poszczególnych bohaterów, ale w efekcie wprowadzało małe zamieszanie, a także - w przypadku niektórych rozdziałów - nawał nazwisk, przez co trzeba było wracać do poprzednich akapitów, by przypomnieć sobie kto jest kim. Te drobiazgi jednak nie wpływają znacząco na odbiór książki, bo w jej przypadku liczy się przede wszystkim historia.
© by Akademia Rzygaczy Members