Wydział Morski



Strona główna
ZOO Akademii

Stocznia Cesarska

Królestwo pruskie powstało jako mocarstwo lądowe i długo nie doceniano w nim znaczenia marynarki wojennej. W 1836 r. książę Adalbert von Hohenzollern wystąpił z planem budowy nowoczesnej floty wojennej (proponował, by zamiast żaglowców były to okręty parowe), jednak rząd długo nie kwapił się, by wyasygnować potrzebne kwoty. Zamiast tego pomyślano o zakładaniu stałych baz dla posiadanych, nielicznych okrętów wojennych, które w przyszłości mogłyby się przekształcić także w ośrodki ich budowy.
Z różnych względów Gdańsk nadawał się na taki ośrodek. Port gdański miał korzystne strategicznie położenie nad osłoniętą zatoką, a od czasu powstania w 1840 r. nowego ujścia Wisły koło Górek nie był już tak narażony na zamulanie i spływanie lodów. Działała tu od 1817 r. pierwsza w Prusach szkoła morska, a dzięki starym tradycjom szkutniczym można było liczyć na pozyskanie wykwalifikowanych fachowców do konserwacji i remontu okrętów. Istotna była także niższa cena i większa dostępność drewna - wciąż jeszcze podstawowego budulca - w rejonie wschodniobałtyckim, niż np. nad Morzem Północnym.
W 1844 r. rząd pruski za 500 talarów nabył od gminy gdańskiej 5 morgów magdeburskich terenów nad Martwą Wisłą w rejonie Szańca Wapiennego i tzw. Składów Drzewnych Młodego Miasta (Jungstädtischer Holzraum), przy ujściu kanału zwanego Heckergraben. Na tym terenie powstał tzw. Königlicher Korvetten-Depot-Platz. Początkowo miała to być stała baza postojowa, z możliwościami remontowymi, dla żaglowej korwety "Amazone" (zwodowanej w Szczecinie w 1843 r.) przydzielonej jako okręt szkolny gdańskiej Szkole Nawigacyjnej, a w przyszłości także dla kolejnych korwet pruskiej marynarki. Wzniesiono szopy materiałowe, warsztaty i biuro oraz zbudowano basen łodziowy.
Wojna w 1849 r., w której Dania, mimo przewagi Prusaków na lądzie, zdołała dzięki swej flocie utrzymać Szlezwik i port w Kilonii, przyspieszyła decyzję o rozbudowie i modernizacji marynarki wojennej. Gdańska baza korwet została przekształcona w stocznię. Dokupiono 9 morgów ziemi, zburzono niedawno postawione warsztaty i 15 kwietnia 1850 r. rozpoczęto budowę pierwszej pochylni. Niezbędne okazało się uprzednie palowanie grząskiego gruntu. Tworzeniem stoczni kierował oficer marynarki Eduard Karl Jachmann (1822-1887), urodzony w Gdańsku, przyjaciel i bliski współpracownik księcia Adalberta (w okresie późniejszym awansował do stopnia kontradmirała i pełnił szereg ważnych stanowisk we flocie i Admiralicji).
1.jpg
Rycina J. C. Schultza Budowa korwet "Arkona" i "Gazelle" w Stoczni Królewskiej w Gdańsku (Seiner Majestät Schrauben-Corvetten Arkona und Gazelle auf der Königlichen Werft zu Danzig), 1857.

Zbudowanie pierwszej żelaznej korwety parowo-żaglowej, pod którą stępkę położono 24 sierpnia 1850 r., zlecono doświadczonemu już wówczas budowniczemu okrętów, Johannowi W. Klawitterowi. Budowa trwała 3 lata. W 1851 r. ustawiono na pochylni pierwszy 30-tonowy dźwig, którym posługiwano się przy stawianiu masztów. Kocioł i maszynę parową dla okrętu, a także większość wyposażenia żelaznego i uzbrojenia oraz specjalny dźwig niezbędny dla montażu maszyny, sprowadzono z Wielkiej Brytanii. Okręt noszący nazwę "Danzig" został zwodowany 13 listopada 1851 r., a w pierwszy rejs, do Anglii, wypłynął 23 sierpnia 1853 r.
Boczne koła łopatkowe, jakie zastosowano w korwecie "Danzig", niezbyt się nadawały dla okrętów wojennych, ze względu na łatwość uszkodzenia przez ostrzał nieprzyjacielski, i w ogóle dla żeglugi pełnomorskiej (różne zanurzenie w wyniku falowania). W 1855 r. Stocznia Królewska przystąpiła do budowy nowocześniejszych korwet parowo-żaglowych wyposażonych w śrubę napędową. Prototypowa jednostka "Arcona" została zwodowana w 1857 r. (do służby weszła w 1859 r.), a w kolejnych latach wodowano siostrzane "Gazelle" (1859), "Vineta" (1863), "Hertha" (1864) i "Elisabeth" (1868). W latach 1863-64 zwodowano też nieco mniejsze korwety "Nymphe" i "Medusa" - ta pierwsza była później bardzo sławna z powodu potyczki stoczonej w 1870 r. na redzie gdańskiej z eskadrą czterech okrętów francuskich. W 1864 r. wodowano pierwszą korwetę pancerną "Hansa", która miała kadłub drewniany obity płytami żelaznymi (weszła do służby w 1868 r.). Równolegle z korwetami budowano jeszcze niekiedy wojenne żaglowce - szkunery i brygi.
2.jpg
Rycina J. Gottheila Królewska Stocznia Wojenna (Königlich-Preussische Kriegschifswerft), ok. 1860.

W ten sposób Gdańsk stał się kolebką pruskiej marynarki wojennej i, do 1864 r., jej główną bazą na Bałtyku. Stocznię Królewską znacznie powiększono, dokupując w 1855 r. 7 morgów i 42 pręty ziemi od rodziny Broschke oraz 6 morgów i 167 prętów od Szpitala Św. Jakuba, w 1856 r. pastwiska znane jako Mennoniten- und Milchpeterwiesenland, w 1857 r. 8 morgów i 139 prętów znów od rodziny Broschke. W 1858 r. gmina miejska odstąpiła drogę położoną na południowej granicy stoczni, co umożliwiło dalszą rozbudowę. Ze względu na zarządzenia władz twierdzy gdańskiej (teren znajdował się na przedpolu fortyfikacji) nie można było wznosić trwałych budowli, a jedynie drewniane. Mimo to zbudowano nowe warsztaty, magazyny, kreślarnie, budynek administracyjny, odlewnię, kotlarnię, warsztaty artyleryjskie, stacje prób dla łańcuchów i szereg innych urządzeń. Wykopano długi kanał przez teren stoczni do Martwej Wisły, którym transportowano drewno ze spławu wiślanego. W latach 1855-57 zbudowano drugą i trzecią pochylnię. Jednocześnie stocznia postarała się, by na jej terenie stacjonował dok pływający zbudowany przez Johanna Klawittera. Mógł on przyjmować fregaty 60-działowe lub parowce o rozmiarach korwety. Stocznia Królewska zapewniła odpowiednią głębię dokową i miała pierwszeństwo w korzystaniu z doku dla przeglądów i remontów okrętów wojennych.
Gdy po kolejnej wojnie Prusy odebrały Danii Szlezwik, główna baza floty bałtyckiej została w 1865 r. przeniesiona do Kilonii. Nie spowodowało to jednak likwidacji stoczni w Gdańsku. Wojna francusko-pruska w 1870 r. i wydarzenia, które po niej nastąpiły, miały doniosłe konsekwencje. Po pierwsze, w związku z koronacją Wilhelma I na cesarza Niemiec zmieniono w nazwie stoczni słowo "królewska" na "cesarska". Po drugie, z pobitej Francji Niemcy ściągnęli olbrzymią kontrybucję, którą wykorzystali na rozbudowę infrastruktury (drogi, koleje) oraz przemysłu zbrojeniowego. W 1873 r. Stocznia Cesarska otrzymała z tej kontrybucji sumę 9.210 tys. marek, które przeznaczono na rozbudowę oraz zakup nowych urządzeń. Wiązały się z tym nowe zadania produkcyjne, obejmujące budowę 3-4 korwet pancernych, 6-8 kanonierek oraz 6 torpedowców. Oprócz budowania i wyposażania okrętów, stocznia miała też dokonywać na szeroką skalę ich remontów.
3.jpg
W latach 1874-82 powiększono obszar zakładu, zajmując praktycznie całość dostępnego terenu między północnymi bastionami Starego Miasta a Martwą Wisłą. Zezwolono przy tym na szereg odstępstw od rygorów fortyfikacyjnych. Zasypano część istniejących kanałów i wybudowano nowe. Dla ułatwienia komunikacji pomiędzy miastem a stocznią wybito nową bramę w kurtynie wału pomiędzy bastionami Lis i Ryś oraz przerzucono most nad fosą. Zburzono większość zabudowań drewnianych, stawiając zamiast nich murowane, z których część przetrwała aż do II wojny światowej. Zasypano dwie najstarsze pochylnie, a do użytku oddano dwie nowe, poza tym kotłownie, magazyny oraz budynek administracyjny, obok którego znajdowało się główne wejście do stoczni (w rejonie późniejszego najbardziej znanego wejścia do Stoczni Gdańskiej, obok Pomnika Poległych Stoczniowców). Przy nabrzeżu ustawiono 50-tonowy trójnożny dźwig o napędzie parowym. Na terenie stoczni ułożono sieć torów o rozstawie 1000 mm oraz linię normalnotorową, którą z czasem połączono z dworcem towarowym koło Bramy Oliwskiej (Hinterpommerscher Güterbahnhof). Pogłębiono Martwą Wisłę, szczególnie przy ujściu w Nowym Porcie, przygotowując tor dla dużych okrętów wojennych. Ok. 1900 powiększono stocznię o teren na wyspie Holm.
4.jpg
Korweta "Moltke", zwodowana w 1877 r., była pierwszym okrętem o żelaznym kadłubie. W latach 80. XIX wieku zakończono produkcję korwet i przystąpiono do budowy nowocześniejszych okrętów. Rzesza Niemiecka pod rządami nowego cesarza Wilhelma II przygotowywała się do konfrontacji z Wielką Brytanią i dlatego dążyła do tego, by stać się mocarstwem morskim. Admirał Tirpitz przedstawił plan budowy potężnej floty wojennej. Zamówienia na okręty płynęły szerokim strumieniem, Stocznia Cesarska w Gdańsku wybudowała do wybuchu I wojny światowej 8 krążowników (budowę pierwszego krążownika "Bussard" rozpoczęto w 1889 r.), 2 duże krążowniki "Freya" (1898) i "Vineta" (1899) oraz pancernik "Odin" (1896). Ponadto stocznia budowała różne jednostki pomocnicze dla marynarki wojennej: okręty łącznikowe (tzw. awiza), stawiacze pław, latarniowce, transportowce, holowniki itp. Oprócz tego zajmowano się remontami i przebudową okrętów.
Już w latach 80. XIX wieku Stocznia Cesarska była największym zakładem pracy w Gdańsku. Sytuacja ta utrzymywała się też na początku XX wieku, kiedy w stoczni znajdowało zatrudnienie ponad 6 tysięcy robotników.
5.jpg
W pierwszej dekadzie XX wieku rozpoczęto budowę okrętów podwodnych. W Gdańsku pierwsza taka jednostka, oznaczona jako U-2, powstała w latach 1906-1908. W lipcu 1908 r. okręt wypłynął w rejsy próbne po Zatoce Gdańskiej. Stocznia zaczęła od małych łodzi podwodnych, dochodząc w latach I wojny światowej, kiedy Niemcy prowadziły wojnę podwodną na szeroką skalę, do całkiem sporych U-bootów. Ogółem zbudowano ich 39 (z tego w 1916 ukończono 8, a w 1917 - 11), a w momencie zakończenia wojny w stoczni znajdowały się 33 nieukończone okręty podwodne, które zgodnie z traktatem wersalskim musiały być zezłomowane.
Klęska Rzeszy w I wojnie światowej oznaczała również katastrofę dla Stoczni Cesarskiej. Traktat wersalski nakazywał likwidację niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, a dodatkowo w czerwcu 1921 r. Liga Narodów wydała zakaz produkcji i sprzedaży broni, amunicji i materiałów wojennych na terytorium Wolnego Miasta Gdańska. Stocznia Cesarska jako dawny niemiecki zakład państwowy podlegała wywłaszczeniu. W październiku 1919 r. Rzesza zaproponowała Gdańskowi prowadzenie stoczni na własny rachunek do czasu ostatecznych rozstrzygnięć w tej sprawie. W 1922 r. zwycięskie mocarstwa przeforsowały przekształcenie stoczni w międzynarodową spółkę akcyjną. Po 30% miały w niej firmy brytyjska Cravens Ltd. (była to fabryka wagonów) i francuska Groupement Industriel pour Danzig. Po 20% przyznano Polsce, którą reprezentował Bank Handlowy w Warszawie, i Wolnemu Miastu Gdańsk reprezentowanemu przez Danziger Privat Aktienbank. Po rejestracji spółka występowała pod nazwą The International Shipbuilding and Engineering Company Limited, ale używała także niemieckiej nazwy Danziger Werft und Eisenwerkstatten Aktiengesellschaft, a po polsku Stocznia Gdańska.
6.jpg
Budowa jednego z pierwszych okrętów podwodnych, jeszcze w warunkach na pół rzemieślniczych.

Wyposażenie stoczni zostało częściowo zmodernizowane, od nowa zbudowano kotlarnię, tlenownię, kompresorownię, wymieniono wyposażenie narzędziowni na nowocześniejsze. Bezpośrednio przed II wojną światową powstała nowa, ciężka pochylnia o długości 150 m.
Przez kilka lat powojennych stocznia budowała głównie małe statki, m. in. holowniki, małe parowce towarowe, 4 kanonierki rzeczne dla Polskiej Marynarki Wojennej (w 1920 r., jeszcze przed wspomnianym wyżej zakazem produkcji wojennej), podczas gdy wielkość pochylni pozwalała na budowę jednostek o długości ponad 135 m. Dopiero w latach 1929-31 stocznia otrzymała zamówienia na kilka większych statków towarowych. Początek lat trzydziestych, lata Wielkiego Kryzysu, to znów znaczny spadek produkcji. Pewne ożywienie nastąpiło przed samą wojną. W tym czasie stocznia przystąpiła też do produkcji dużych silników okrętowych na licencji zakładów MAN.
Po włączeniu Gdańska do hitlerowskiej III Rzeszy, stocznia została przejęta przez władze Gdańska i tworzyła tzw. specjalny majatek państwowy (Staatliches Sondervermögen). Oficjalnie przez państwo niemieckie została przejęta 30 sierpnia 1940 r. i nosiła odtąd nazwę Danziger Werft AG. W tym okresie stocznia znów budowała głównie U-booty. Powstało ich w latach II wojny światowej 60 (z tego 18 nie ukończono).
W czasie działań wojennych w marcu 1945 r. stocznia została obsadzona przez wojska sowieckie, i do dziś trudno ustalić, ile zniszczeń było spowodowanych działaniami bojowymi, a ile późniejszym demontażem i zwykłym wandalizmem krasnoarmiejców. W ramach umowy między rządem sowieckim a polskim, Stocznia Gdańska została splądrowana w nieco mniejszym stopniu niż np. Stocznia Schichaua, dzięki czemu można było w niej jeszcze latem 1945 r. przystąpić do pracy (pierwsi polscy robotnicy weszli na teren zakładu 26 lipca 1945 r.). W 1947 r. Stocznia nr 1 (dawna Stocznia Cesarska) została połączona ze Stocznią nr 2 (dawną Stocznią Schichaua w Gdańsku) i odtąd istniało jednolite przedsiębiorstwo "Stocznia Gdańska" (w latach 1967-1989 znane oficjalnie jako "Stocznia Gdańska im. Lenina"). Co się z tym zakładem dzieje obecnie, to już jest zupełnie inna opowieść.


Opracował: prof. wirt. Pumeks

8 września 2004


Źródła ilustracji:
1) www.bildindex.de.
2) Gdańsk i okolice. Prace z lat 1800-1920, katalog wystawy w Pałacu Opatów, 1997.
3) P. Popiński "Dawny Gdańsk na pocztówkach", Gdańsk 2000.
4)-5) pocztówki ze zbiorów danzig-online.
6) J. Litwin "Morskie dziedzictwo Gdańska", Gdańsk 1998.

© Marcin Stąporek 2004


© 2004-2007