Wydział Archistologii



Strona główna
ZOO Akademii

Pomuchel z Fischerstrasse

1.jpg 2.jpg 3.jpg
Pomuchel, to lokalna nazwa dorsza, używana niegdyś w Gdańsku, obecnie funkcjonująca jeszcze w języku kaszubskim. Pomuchel z Nowego Portu to drewniana figura ryby-smoka nad bramą budynku przy Fischerstrasse (wdzięcznie przetłumaczonej po wojnie jako "Rybołowców"). Pomuchel jest jedną z niewielu ozdób zachodniej pierzei kamienic przy tej ulicy. Znacznie bogatsze ornamenty zdobią fasadę domów po przeciwnej stronie. W Nowym Porcie mówiło się, że kiedy budowano ulicę w jej obecnym kształcie, stronę zachodnią objęli marynarze, wschodnią zaś oficerowie marynarki - stąd brać się miała owa różnica w wyglądzie kamienic.
Ulicę, która pojawia się pod koniec XIX w., poświęcono nowoporckiemu filantropowi i przedsiębiorcy, Richardowi Ignazowi Fischerowi, który żył w latach 1818-1888 i był właścicielem browaru "Bierbrauerei Richard Fischer" w Nowym Porcie przy Weichselstrasse. Był również radnym Gdańska i miał duże zasługi w dziedzinie opieki nad osobami ubogimi. Można zaryzykować twierdzenie, że był najwybitniejszym mieszkańcem rozwijającej się dzielnicy. Szkoda, że jego nazwisko musiało zniknąć z tabliczek na skrzyżowaniach Fischerstrasse z innymi ulicami. Taki był jednak los wielu innych patronów gdańskich ulic, których nazwiska nie miały prawa pozostać na szyldach z powodu swego niemieckiego brzmienia.
figura.jpg mapka.jpg kapsel.jpg
Figura nad "Szwedzkim Kościołem"

"Szwedzki Kościół" i ulica Fischera na planie z lat 30tych

Porcelanowy kapsel od piwa z browaru R.Fischera

Przy ulicy tej, a właściwie przy jej skrzyżowaniu z ulicą Na Zaspę, stoi narożna kamienica uwieńczona kobiecą statuą. W przyziemiu mieści się od zawsze sklep spożywczy. Na planie z 1935 r. miejsce to zaznaczone jest i opisane jako "Schwed. K." - co należy rozumieć jako "Kościół Szwedzki", tam bowiem, w prywatnym mieszkaniu pastor Sven Hellqvist urządził tymczasową salę modlitw, która potem, przeniesiona na Bergstrasse (Władysława IV), rozrosła się do rozmiarów kościoła i domu szwedzkiego marynarza.
W tym samym budynku, w mieszkaniu z pięknym balkonem od strony Fischerstrasse, mieszkał lekarz, u którego leczyli się mieszkańcy dzielnicy. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że lekarz ten, mimo żydowskiego pochodzenia, prowadził, przy milczącej akceptacji nazistowskich władz, swoją praktykę przez całą wojnę i czas jakiś po jej zakończeniu.

Wiosną 2006 r. rzeźba zniknęła z fasady kamienicy i poddana została konserwacji. Konserwację tę, pod nadzorem urzędu konswerwatorskiego, przeprowadził bezrobotny rzemieślnik. Po blisko roku Pomuchel wrócił na swoje dawne miejsce i choć pomalowany na biało wygląda nieco szokująco na tle pokrytej kurzem lat ściany, to wypada się cieszyć, że jest, że już nie grozi mu rozpadnięcie się z czasem na kawałki i że znaleźli się ludzie, którzy zadali sobie trud przywrócenia mu dawnej świetności. Brawo.
Opracował: prof. wirt. Grün
Ilustracje:
1)-3), 6) foto: prof. wirt. Grün
4) Danzig on-line
5) Fragment planu Gdańska z 1935 r., Archiwum Akademii Rzygaczy

5 września 2004
© 2004 Aleksander Masłowski
© 2004-2009