M U Z E U M
Akademii Rzygaczy


Strona główna
ZOO Akademii

Błogosławieństwo dla Miasta

Brama zamykająca od zachodu ulicę Długą należy do najpiękniejszych budowli Gdańska. Niestety, wiele popularnych opracowań i przewodników opisuje ten wspaniały zabytek błędnie lub co najmniej kontrowersyjnie, podając przy tym informacje nieprawdziwe, a pewne na pozór oczywiste fakty próbując zignorować.
Zacznijmy od sprawy daty powstania i autorstwa bramy. Aż do końca XIX wieku nie było w tej sprawie wątpliwości: brama powstała 1612 r. i jest dziełem Abrahama van den Blocka. Tymczasem w wieku XX (np. już w pracy Arthura Lindnera wydanej w serii "Berühmte Kunststätten") pojawia się pogląd, jakoby bramę budowano w latach 1612-1614. Prawdopodobnie któryś z badaczy natrafił na jakieś dokumenty z 1614 r. - może np. pokwitowania za kwoty wypłacane z kasy miejskiej? - i zinterpretował je w ten sposób, że jeszcze wówczas trwały prace budowlane. Gdyby jednak tak było, to na ukończonej budowli widniałaby z pewnością data 1614 - a każdy może się naocznie przekonać, że umieszczono tam (od strony ul. Długiej) cyfry 1612. Co gorsza, w wielu publikacjach polskich z okresu powojennego pojawia się wersja, że van den Block był tylko autorem projektu, a faktycznym budowniczym miał być Hans Strakowski. Sądzę jednak, że wynikało to raczej z nadinterpretacji źródeł w celu maksymalnego podkreślenia zasług Strakowskiego (lubianego przez autorów polskich ze względu na "właściwe", bo polsko brzmiące nazwisko) dla architektury Gdańska.

BlogoslawienstwoDlaMiasta01.jpg

Druga kontrowersja dotyczy samej nazwy bramy. W języku niemieckim określana ona była stale jako Langgasser Tor, co dawniej oddawano po polsku jako Brama Długouliczna lub prościej Brama ulicy Długiej. Tymczasem dwudziestowieczni polscy autorzy wylansowali nazwę "Złota Brama" - całkowicie ahistoryczną, ale tak już upowszechnioną, że obecnie nie widzę niestety szans na jej skorygowanie. Mieczysław Orłowicz, który jako pierwszy w przewodniku z 1921 r. używa tej nazwy, napisał: Piękna brama, która w dawnych kronikach polskich nosi nazwę Złotej Bramy, którą Niemcy nazywają Langgassener Tor, nie wyjaśnił jednak, jakie to rzekome kroniki polskie miał na myśli. Prawdopodobnie byłby w stanie zacytować jedynie relację Martona Csombora, który odwiedził Gdańsk w 1617 r. Nie wiadomo jednak, dlaczego informacjom młodego madziarskiego "turysty" przypisano większe znaczenie niż oficjalnym dokumentom powstałym na miejscu w Gdańsku? tym bardziej, że w polskim przekładzie relacji Csombora czytamy wprawdzie: Za tą bramą, w drugim murze jest inna piękna, Złotą zwana (...), ale są tacy, którzy uważają, że jest to błąd tłumacza i że dosłowne tłumaczenie powinno brzmieć (cytuję za Franciszkiem Krzysiakiem): Za tą, w drugim murze jest inna, piękna złota brama (...), a więc przymiotnik "złota" byłby jedynie określeniem zewnętrznego wyglądu bramy, a nie jej nazwą; istnieje zresztą pogląd, że wyraz ten w siedemnastowiecznym kontekście należałoby tłumaczyć raczej "złocista" czy nawet "lśniąca".
Innym sposobem, w jaki próbuje się historycznie uwiarygodnić nazwę "Złota Brama" jest używanie jej łacińskiej, nobliwie wyglądającej wersji Porta Aurea. Może to sugerować dawność nazwy, jednak w rzeczywistości w tej formie nie była ona używana wcześniej niż w XX wieku. Łaciński opis bramy umieszczony na siedemnastowiecznej rycinie Jeremiasa Falcka nazywa ją Civitatis Gedanensis Porta lapidea ad ingressum Plateae longae ab Architecto Abrah. Block Anno 1612 exstructa (a więc mamy tu potwierdzenie tego, co już wyżej stwierdzaliśmy, że bramę zbudował van den Block w 1612 r., a nie Strakowski w latach 1612-14). Powtórzmy jeszcze raz: mówiąc o "Złotej Bramie" należy zawsze pamiętać, że jest to nazwa powstała późno i w wyniku błędnych kombinacji, a jedyną historyczną nazwą tego zabytku jest Langgasser Tor - Brama Długouliczna.
Kolejna kontrowersyjna sprawa, w tym miejscu najistotniejsza, dotyczy znajdujących się na fryzach Bramy inskrypcji. Wielu polskich autorów (na szczęście nie wszyscy) wymienia jedynie łacińską sentencję umieszczoną na wschodniej elewacji: CONCORDIA RESPUBLICAE PARVAE CRESCUNT DISCORDIA MAGNAE CONCIDUNT - zgodą małe państwa rosną, przez niezgodę wielkie upadają. Jest to cytat z dzieła rzymskiego historyka Salustiusza Bellum Iugurthinum (Wojna z Jugurtą). Notabene podczas ostatniej konserwacji zrobiono w tym napisie błąd, pisząc discordiae zamiast poprawnego discordia (nieco więcej cierpkich słów o tej renowacji w tekście prof. Grüna Langgassertor). Dużo rzadziej wspomina się o napisie umieszczonym po stronie zachodniej. Powodem ignorowania tej drugiej inskrypcji - a właściwie pierwszej, biorąc pod uwagę kolejność, w jakiej były one widoczne dla każdego, kto wchodził bądź wjeżdżał głównym wjazdem do Miasta - jest z pewnością język, tym razem nie łaciński, a niemiecki.

BlogoslawienstwoDlaMiasta02.jpg

Słowa ES MVSSE WOL GEHEN DENEN DIE DICH LIEBEN ES MVSSE FRIEDE SEIN INWENDIG IN DEINEN MAVREN VND GLVCK IN DEINEN PALASTEN pochodzą z Psalmu 122 (w niektórych wydaniach 121), jednego z piętnastu tworzących w ramach Księgi Psalmów wyodrębniającą się grupę (Psalmy 120-134, zwane niekiedy "psalmami synów Koracha"). Ich hebrajska nazwa szir hammaaloth oznacza dosłownie "pieśń śpiewana podczas drogi wiodącej w górę", a obecnie tłumaczy się ją jako "pieśń śpiewana na stopniach". Sądzi się, że pieśni te były prawdopodobnie śpiewane podczas różnych obrzędów na schodach dziedzińców w odbudowanej świątyni jerozolimskiej (zgodnie z przeważającymi poglądami, ten zbiór piętnastu pieśni pochodzi z okresu po niewoli babilońskiej).
We fryzie Bramy Długoulicznej umieszczono tekst wersetów 6-7 Psalmu 122, stanowiących w oryginale błogosławieństwo dla Jeruzalem. Dzięki pominięciu pierwszej części wersetu 6 błogosławieństwo to można przenieść na dowolne miasto - w tym przypadku oczywiście na Gdańsk, skoro zostało umieszczone nad wjazdem w jego najbardziej reprezentacyjną ulicę.
Jest to prawdopodobnie wyjątek z Biblii w tłumaczeniu Marcina Lutra. Nie udało mi się jednak tego potwierdzić, bowiem w dostępnych współcześnie wydaniach przekładu Lutra ten sam fragment wygląda już inaczej. Jest to związane z prowadzonymi w niemieckim kościele ewangelickim przez wiele lat i zakończonymi w 1984 r. pracami, zmierzającymi do tego, by tekst Lutra uczynić bardziej aktualnym i dzięki temu zrozumiałym dla nowoczesnego odbiorcy. Od razu rzuca się w oczy parę zmian - słowo "musse" zostało zastąpione przez "möge", forma "Mauren" przez "Mauern", słowo "inwendig" zupełnie wypadło, a ponadto zmodernizowano pisownię. Tu i poniżej podaję całą treść wersów 6-7, łącznie z pominiętą na inskrypcji wzmianką o Jeruzalem:

Wünschet Jerusalem Glück!
Es möge wohlgehen denen, die dich lieben!
Es möge Friede sein in deinen Mauern
und Glück in deinen Palästen!
(Deutsche Bibelgesellschaft Stuttgart, 1985, nach der Übersetzung Martin Luthers.)

Zanim przejdziemy do tłumaczenia tekstu inskrypcji na język polski, należy wyjaśnić pewne okoliczności. Starożytna poezja hebrajska, do której należą psalmy, rządzi się pewnymi regułami niemożliwymi do oddania w tłumaczeniu na inne języki. Jedną z nich jest zasada aliteracji, czyli wielokrotnego powtarzania tej samej spółgłoski. W psalmie 122 jest to szin (sz). Np. pierwsza część wersetu 6 brzmi szalu szalom Yeruszalaim (dosłownie: Proście o pokój dla Jeruzalem), przy czym głoska szin powtarza się w całym psalmie wielokrotnie, a i słowo szalom powraca w niemal każdym wersie. Jak pisze Anna Świderkówna, obfitość szin miała skupiać uwagę na dwóch najważniejszych dla tej pieśni pojęciach: pokoju (szalom) i Jeruzalem (Yeruszalaim).
Poniżej zebrałem kilka wariantów polskich tłumaczeń interesującej nas tutaj sentencji. Pierwszy przekład, Jana Kochanowskiego, opublikowano w 1579 r., a więc pochodzi on niemal z tej samej epoki, co inskrypcja na Bramie Długoulicznej. Autor potraktował tekst biblijny z poetycką swobodą, pomijając w ogóle nazwę miasta i dodając pewne myśli "od siebie", co sprawia, że nieco trudniej wyodrębnić tutaj graficznie fragment będący odpowiednikiem cytatu umieszczonego na Bramie:

Niechże w tobie, piękne miasto, pokój przebywa,
Którego niech twój przyjaciel z tobą używa;
Pokój w twardych basztach twoich niechaj się mnoży,
A obfitość swe w pałacach gniazdo założy.
(Psałterz Dawidów przekładania Jana Kochanowskiego, ze strony "Psałterz Dawidów")

Bliska czasowo momentowi powstania inskrypcji jest też wersja "Biblii Gdańskiej" z 1632 r., gdzie fragment ten przełożono dużo bardziej dosłownie, niż w "Psałterzu" mistrza z Czarnolasu:

Żądajcież pokoju Jeruzalemowi, mówiąc:
Niech się szczęści tym, którzy cię miłują.
Niech będzie pokój w basztach twoich,
a uspokojenie w pałacach twoich.
(ze strony biblia-online.pl)

Również współcześni polscy tłumacze starają się oddawać tekst dosłownie. Pewne rozbieżności istnieją co do tego, czy wyraz w pierwszej części wersetu 7 tłumaczyć jako "baszty" - jak w dwu już przytoczonych przykładach - czy też jako "mury", jak w wersji niemieckiej. Największą trudność sprawiało wszystkim owo powtarzające się w każdej linijce szalom. Ponieważ po polsku tak częste powtarzanie jednego wyrazu mogłoby razić, najczęściej tłumacze decydują się, by raz lub dwa razy zamiast dosłownego "pokój" użyć zamiennie wyrazu "bezpieczeństwo" lub pochodnego. Tak to np. wygląda w wersji Czesława Miłosza, który też podobnie jak dawni tłumacze pisze o "basztach":

Proście o pokój dla Jeruzalem,
niech będą bezpieczni miłujący ciebie.
Niech będzie pokój w basztach twoich,
pokój w pałacach twoich.
(Księga Psalmów, tłumaczył z hebrajskiego Czesław Miłosz, Editions du Dialogue, Paris 1982.)

Inną wersję zaproponował Wojciech Bąk. Tutaj raz pojawia się "bezpieczeństwo", a raz wyraz "bezpieczno", co razem z "warowniami" w miejsce "baszt" nadaje tekstowi odcień jakby lekko archaizujący:

Proście o pokój dla Jeruzalem,
niechaj bezpieczno żyją ci, co cię miłują!
Niechaj trwa pokój w twych warowniach,
bezpieczeństwo w pałacach twoich!
(Psalmy Dawidowe oraz Pieśni Brewiarza Rzymskiego, przełożył i wstępem opatrzył Wojciech Bąk, Instytut Wydawniczy PAX 1979.)

Autor tłumaczenia wydanego przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne wybrał inne rozwiązanie: nie ma w nim w ogóle słowa "bezpieczeństwo", ale za to na zmianę "pokój" i "spokój". Ten i następni tłumacze zamiast "baszt" woleli pisać o "murach".

Proście o pokój dla Jeruzalemu!
Niech żyją w spokoju ci, którzy cię miłują!
Pokój niech panuje w murach twoich,
A spokój w twoich pałacach!
(Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, nowy przekład z języków hebrajskiego i greckiego opracowany przez Komisję Przekładu Pisma Świętego, Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1987.)

"Biblia Warszawsko-Praska" ma w tym fragmencie dwukrotnie "pokój", raz "bezpieczeństwo" i raz "schronienie".

Proście o pokój dla Jeruzalem.
Kto ciebie kocha, niech w tobie szuka schronienia.
Niech pokój zamieszka w twoich murach
i bezpieczeństwo w twoich domach.
(ze strony Biblia Warszawsko-Praska biskupa Kazimierza Romaniuka)

Z kolei w popularnej "Biblii tysiąclecia" jest przez trzy linijki stale "pokój" i dopiero w ostatniej "bezpieczeństwo".

Proście o pokój dla Jeruzalem,
niech zażywają pokoju ci, którzy ciebie miłują!
Niech pokój będzie w twoich murach,
a bezpieczeństwo w twych pałacach!
(Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych, opracował zespół biblistów polskich z inicjatywy benedyktynów tynieckich, wydanie trzecie poprawione, Wydawnictwo Pallotinum, Poznań - Warszawa 1980.)

I jeszcze "Pismo święte w przekładzie Nowego Świata", gdzie dwa razy pojawia się "pokój", a dwa razy bardziej opisowo "wolność od trosk". Autor starał się chyba osadzić swoje tłumaczenie w realiach starożytnych, stąd, inaczej niż we wcześniej podawanych przykładach, zamiast pałaców mowa jest o wieżach mieszkalnych, a zamiast murów lub baszt - o wałach obronnych.

Proście o pokój dla Jerozolimy. Ci,
którzy cię miłują, o miasto, będą wolni od zatroskania.
Oby pokój trwał w obrębie twego wału obronnego,
wolność od trosk - w twych wieżach mieszkalnych.

(ze strony biblia-online.pl)

Jak widać z powyższego przeglądu, istnieje bardzo wiele możliwych wariantów tłumaczenia inskrypcji na fryzie Bramy Długoulicznej i na podstawie zebranego przeze mnie materiału każdy zainteresowany może albo wybrać satysfakcjonujące go tłumaczenie, albo skompilować własną wersję.

Opracował: prof. wirt. Pumeks

Ten tekst wiele zawdzięcza informacjom Pana Franciszka Krzysiaka - zarówno uzyskanym ustnie, jak i publikowanym w recenzji drugiego wydania książki A. Januszajtisa i Z. Jujki "Z uśmiechem przez Gdańsk", Jantarowe Szlaki nr 1/275. Informacje na temat Psalmu 122 zapożyczyłem z książek Anny Świderkówny "Rozmowy o Biblii" i Witolda Tylocha "Dzieje ksiąg Starego Testamentu".

18 maja 2006 r.

Ilustracje:
1. Rycina Jeremiasa Falcka z 1649 r.
2. Foto + collage M. Stąporek

© Marcin Stąporek 2006
© by Akademia Rzygaczy Members