Wydział Kolejnictwa i Tramwajnictwa

Strona główna
ZOO Akademii

Kolej Kaszubska

Zbudowano tę kolej w pierwszej dekadzie XX wieku. Łączyła Wrzeszcz (Langfuhr) ze Starą Piłą (Alte Mühle). We Wrzeszczu istniał specjalny dodatkowy peron po zachodniej stronie stacji kolejowej. Dalej tor prowadził wzdłuż linii głównej (Gdańsk -Sopot) na północ i na wysokości późniejszego lotniska (obecnie okolice przystanku SKM Gdańsk Zaspa) łukowatym nasypem odchodził w kierunku zachodnim. Dalej wiaduktami nad ulicami pogranicza Wrzeszcza i Oliwy, przez Piecki i Kokoszki, w pobliżu Rębiechowa docierał do Starej Piły. Ze Starej Piły były zaś połączenia w stronę Pruszcza (Praust), Kartuz (Karthaus), Kościerzyny (Berent). Później (w okresie międzywojennym) także do Osowy i do Gdyni. Od początku była to drugorzędna kolej lokalna przeznaczona dla ruchu pasażerskiego i towarowego (głównie dla potrzeb rolnictwa i przetwórstwa). Swoją rolę pełniła bez większych zakłóceń także wtedy, gdy przecinała ją granica polsko-gdańska. Także obie wojny światowe, jako że (przed 1945 rokiem) nie dotknęły specjalnie Gdańska, nie przerwały pracy tej kolei.
Dramat zaczął się dopiero w marcu 1945 roku. Wehrmacht ustawił na wiaduktach parowozy i wysadził to wszystko tworząc w ten sposób barykady przeciw sowieckim czołgom. Po wojnie wiaduktów nie odbudowano, a tor od Wrzeszcza do Kokoszek rozebrano i wywieziono do Kwidzyna, gdzie zastąpił on tor ukradziony przez Sowietów na linii Kwidzyn-Sztum.
Obecny obraz Kolei Kaszubskiej jest bardzo smutny. Rozebrany po 1945 roku odcinek nie istnieje, przyczółki wysadzonych wiaduktów straszą sypiącym się betonem wystającym z zarośniętego drzewami nasypu. Odcinek od Kokoszek do Starej Piły był wykorzystywany jako bocznica "gierkowskiej" fabryki domów w Kokoszkach, obecnie zarasta trawą i rdzą. Dworzec w Starej Pile robi sprawia przygnębiające wrażenie.
Zważywszy na przebieg dawnej linii w okolicach współczesnych nowych dzielnic i osiedli (zwłaszcza Moreny), portu lotniczego w Rębiechowie i połączenie przez Osowę i Wielki Kack do Gdyni, uznać należy, że zaniechanie odbudowy Kolei Kaszubskiej to jedna z wielu zmarnowanych przez powojenne polskie władze Gdańska, całego regionu i PKP, szans na rozwój Gdańska i okolic. Ta linia mogłaby przecież być wymarzoną linią SKM obsługiwaną trakcją elektryczną lub spalinową, której funkcjonowanie zapobiegłoby w dużym stopniu zatkaniu dróg kołowych na linii wschód - zachód, łączących Wrzeszcz i Oliwę z osiedlami na wzgórzach morenowych i "za obwodnicą".

Opracował: prof.wirt. Zoppoter
© by Akademia Rzygaczy Members