Wydział Symbolologii

Strona główna
ZOO Akademii

Moda gdańska

Opisanie zjawiska nazwanego „modą gdańską” okazało się trudniejsze niż można było sądzić. W zasadzie stroje Gdańszczan w kolejnych epokach były zgodne z modą obowiązującą w Europie dla poszczególnych stanów, co wynikało z ciągłego kontaktu Gdańska ze światem, jak również z zamożności stanu kupieckiego. Warto zauważyć, że modne stroje najbogatszych czyli patrycjuszy, były dość ściśle wzorowane na ubiorach różnych krajów, w zależności od okresu historycznego. Większe zróżnicowanie i indywidualność strojów Gdańszczan można zaobserwować w II połowie wieku XVI i w wieku XVII, co wypada na okres największego rozkwitu i bogactwa Miasta. Przedstawione tu opisy strojów noszonych w Gdańsku, obejmują okres od  II połowy wieku XV do końca wieku XVIII, co wynika z jednej strony z braku  wcześniejszych przedstawień ikonograficznych, a z drugiej – z faktu że w wieku XIX moda europejska traci indywidualizm regionalny (dotyczy to oczywiście warstw  najbogatszych).
Najstarsze zachowane podobizny Gdańszczan pochodzą z końca wieku XV – osoby te noszą stroje bardzo podobne do francuskich  tego okresu, często określanych jako burgundzkie. Mężczyźni  ubrani są w ciżmy, obcisłe rajtuzy, krótkie fałdziste bluzy i mają pięknie utrefione loki, często przykryte małymi kapelusikami. Kobiety noszą obcisłe długie suknie z obszernymi rękawami, często lamowane i przepasane złotymi paskami. Panny noszą diademy na rozpuszczonych włosach, mężatki duże białe czepce, a wdowy ciemne czepce z futrzanymi otokami. Chłopi  i rzemieślnicy noszą sukmany z paskiem i często spodnie bardzo podobne do współczesnych typu „rurki”. Wiele osób z różnych stanów nosi opończe zakrywające całe ciało, oczywiście z różnej jakości materiałów.
Wyżej opisane przedstawienia ubiorów poznajemy z „Tablicy dziesięciorga przykazań” - il. 1, 2, 3 - (1480) oraz z epitafiów rodzin: Ferberów (1485) - il. 4 - i Langerbecke (1500) - il. 5. Wszystkie wymienione dzieła znajdują się w Bazylice Mariackiej.

03.jpg 06.jpg 07.jpg
il. 1. Tablica dziesięciorga przykazań (przykazanie III), ok.1480. Nieznany malarz gdański

il. 2. Tablica dziesięciorga przykazań (przykazanie VI), ok.1480. Nieznany malarz gdański

il. 3. Tablica dziesięciorga przykazań (przykazanie VII), ok.1480. Nieznany malarz gdański

Image-45.JPG Image-46.JPG
il. 4. Barbara i Johann Ferberowie. Mały Otarz Ferberów, 1485-1490. Malarz westfalski

il. 5. Nale i Tiedemann Langerbecke. Epitafium ok. 1500. Nieznany malarz gdański

Dokładniejsze obserwacje Tablicy dziesięciorga przykazań i porównanie ich z XV – wiecznymi epitafiami gdańskimi prowadzą do ciekawych wniosków. Mianowicie znaczne podobieństwo strojów z Tablicy oraz z epitafiów dotyczy lewych części tablic, przedstawiających ludzi żyjących zgodnie z danym przykazaniem. Natomiast ubiory osób pokazanych po prawej stronie każdej z tablic – grzeszących przeciw danemu przykazaniu – są często przesadnie kolorowe i bogato zdobione, np. charakterystyczny piętnastowieczny stereotyp Ogrodu Miłości, pokazujący występki przeciwko VI przykazaniu. Takich strojów na gdańskich piętnastowiecznych epitafiach nie znajdziemy. Możnaby uwierzyć, że Gdańszczanie wieku XV byli wzorowymi chrześcijanami, żyjącymi w zgodzie z dekalogiem.

W początkach wieku XVI  zamożni Gdańszczanie noszą stroje wzorowane na ubiorach włoskiego renesansu, z wpływami hiszpańskimi. U mężczyzn są to czarne kaftany, z rozciętymi rękawami,  spod których często wystają bufiaste rękawy spodniej kolorowej bluzy. Stroju dopełniają bufiaste spodnie  sięgające do pół uda, obcisłe pończochy ozdobione podwiązkami oraz eleganckie trzewiki typu ciżmy - il. 6, 7 i 8. Kobiety noszą długie jednobarwne suknie z obcisłym stanem; z przodu dół sukni przykrywa wąski, długi fartuszek, a u pasa wisi woreczek z materiału na bardzo długim pasku. Młode kobiety noszą diademy na długich, rozpuszczonych włosach. Biedniejsze kobiety okrywają  przód sukni krótkimi narzutkami, a włosy okrywają zwykłymi chusteczkami - il. 9.
Image-69.JPG Image-53.JPG Image-06.JPG
il. 6. Portret Christopha von Suchtena, 1507. Nieokreślony malarz niemiecki

il. 7. Georg Gisze (Giese), 1532. Hans Holbein.

il. 8. Kupiec Gdański, 1577.

Image-48.JPG
il. 9. Gdańszczanie. Gdańsk - widok od północnego zachodu, 1575. Braun i Hogenberg.

Nieco później wizerunki Gdańszczan pokazują zarówno jeszcze istniejące wpływy mody włoskiej, z coraz silniejszymi wpływami hiszpańskimi jak i modę niemiecką (głównie wojskową), które w krótkim czasie zdominowały wygląd patrycjuszy gdańskich. Kobiety ubierają się w suknie z obcisłym stanikiem zakończonym szpicem z przodu, z bufiastymi rękawami, często rozcinanymi i zdobnymi we wstążki. Bardzo szerokie spódnice, umocowane na żelaznych stelażach, z przodu w dalszym ciągu przykrywały wąskie fartuszki, a doły sukni ozdobione były kilkoma rzędami kontrastowych w kolorze tasiemek. Spódnice sięgają aż do tęponosych  trzewiczków z klamrami. Gładko uczesane włosy elegantki pokrywała misterna, często złota lub srebrna siatka, przybrana drogimi kamieniami oraz na ulicę kapelusz płaski z szerokim rondem lub typowo hiszpański, z wysoką główką.
Noszono też miękkie, aksamitne berety. W czasie chłodów suknię okrywano płaszczem, z kapturem w typie opończy, podszytym i lamowanym futrem. Według triumfującej już w całej Europie mody hiszpańskiej, stroje damskie i męskie powinny być czarne, ożywione jedynie białą rurkowaną krezą i białym fartuszkiem, a czasem i  koronkowymi mankietami. Zamiłowanie Gdańszczan do zbytkownych strojów spowodowało jednak, że już pod koniec wieku XVI pojawiały się ubiory w pięknych, nasyconych kolorach, szyte z kosztownych materiałów. Niemały wpływ na modę miała obyczajowość luterańska, nakazująca skromność w ubiorach, ciemne barwy i nie pozwalająca na ostentacyjne obnoszenie się z bogactwem. Przykładem może być epitafium rodziny Hutzing (1584) przedstawiające rodzinę w czarnych strojach, ze skromnymi białymi wykończeniami. Wydaje się jednak, że ascetyczne wizerunki Gdańszczan tego okresu występują tylko na epitafiach. Z tego samego bowiem czasu pochodzi portret dziecka (1586), ubranego w żółtą, prawdopodobnie jedwabną bluzę, lamowaną srebrnym haftem, z koronkowymi mankietami i bogatą kryzą z cienkiego woalu. Chłopiec prezentuje również luksusowe zabawki swojej epoki. Portret młodej gdańskiej patrycjuszki (1598) ukazuje kobietę we wspaniałej aksamitnej, haftowanej sukni, ozdobionej koronkami i złotymi łańcuszkami oraz rurkowaną kryzą. Włosy dziewczyny zdobi diadem z pereł. Portret  Petera Behma przedstawia starszego mężczyznę w czarnym stroju, z białą kryzą, z krótką czarną peleryną, obcisłymi getrami i ciżmami wykończonymi złotymi łańcuszkami. Całość stroju, chociaż jednolicie czarna, robi wrażenie ubioru bardzo kosztownego - il. 10, 11, 12, 13 i 14.
Image-61.JPG
il. 10. Jan Hutzing z rodziną (epitafium).

Image-65.JPG Image-67.JPG Image-63.JPG Image-50.JPG
il. 11. Para gdańszczan, 1563-1611. Anton Moller.

il. 12. Portret chłopca z konikiem i szczygłem, 1586. Anton Moller.

il. 13. Portret patrycjuszki gdańskiej, 1598. Anton Moller.

il. 14. Portret Petera Behma, ok. 1600. Anonimowy malarz gdański.

Ten krótki przegląd wieku XVI wskazuje jak w ciągu tego stulecia zmieniły się gusty i zamożność patrycjuszy gdańskich.  W końcu wieku są to generalnie ubiory wzorowane na strojach hiszpańskich, z  nawiązaniami do strojów niemieckich protestantów i ubiorów wojskowych. Natomiast epitafia gdańskich patrycjuszy przeważnie przedstawiają osoby w czarnych strojach, uszytych według najskromniejszych wzorów protestanckich.
 
Wiek XVII to okres świetności Miasta, wyrażającej się również w ubiorach Gdańszczan, a znaczna ilość różnych narodowości i religii wpływała na różnorodność strojów. W I połowie wieku w dalszym ciągu triumfuje moda hiszpańska, a właściwie już hiszpańsko – holenderska, co przejawia się w wielobarwności strojów, zwłaszcza noszonych przez ludzi młodych. Typowy ubiór patrycjuszki gdańskiej to barwna suknia z obcisłym stanikiem i bufiastymi rękawami oraz spódnicą w kształcie odwróconego kielicha, sięgającą ziemi, często z kilkoma rzędami lamówek u dołu. Powoli znikają ozdobne fartuchy, ale sztywne kryzy jeszcze obowiązują. Często suknię zdobi aksamitna narzutka, na chłodne dni przybrana futrem (na obrazie Izaaka van den Blocka z 1608 r., przedstawiającym Gdańszczanki w towarzystwie szlachciców polskich,  narzutki  są lamowane gronostajami). Na gładko uczesanych włosach młode panie noszą czepeczki w kształcie diademów, ozdobionych perłami i kamieniami, często zakończone pionowym elementem w kształcie szyszki, prawdopodobnie nawiązującym do francuskich czepków typu fontange. Wierzchnim okryciem zimowym pozostaje najczęściej czarna obszerna opończa - il. 15, 16 i 17.
Image-22.JPG Image-39.JPG Image-20.JPG
il. 15. Gdańszczanki i grupa szlachty, 1608. Isaac van den Block.

il. 16. Panna młoda w tańcu, 1601. Mistrz DNF wg Antona Mollera.

il. 17. Panna młoda w otoczeniu drużek,1605. Isaac van den Block.

Strój męski składa się z barwnego, wciętego w pasie kaftana bez rękawów, ozdobionego kryzą lub wykładanym kołnierzem. Spod kaftana wystają rękawy spodniej bluzy w kontrastowym kolorze, wykończone białymi mankietami. Sięgające poniżej kolan spodnie -pludry są zakończone kolorowymi wstążkami Zarówno kaftan jak i spodnie są obficie przyozdobione kolorowymi lamówkami. Stroju dopełniają kolorowe pończochy i trzewiki typu  ciżmy. Na niektórych ilustracjach można zobaczyć już wysokie skórzane buty z odwiniętymi cholewami. Kapelusze przypominają późniejsze cylindry, czasem zdobią je pęki piór. Noszono również kapelusze z małą główką i szerokim rondem - il. 18 i 19.

Image-21.JPG Image-27.JPG
il. 18. Para gdańszczan, 1606. Isaac van den Block.

il. 19. Alegoria erotyczna, 1634. Przypisywana Adolfowi Boy'owi.

Zarówno patrycjat jak i ludzie niższych stanów ponosili wielkie wydatki na stroje. Można odnieść wrażenie, że było to zbiorowe hobby Gdańszczan tego okresu. Były oczywiście grupy noszące się bardzo skromnie, jak choćby gdańscy anabaptyści i mennonici, zawsze ubrani w czerń bez ozdób i dodatków. Kobiety tych wyznań wprowadziły do ubiorów Gdańszczanek biedniejszych stanów, białe holenderskie czepki.
Drakońskie przepisy ograniczające swobodę ubierania się ludzi niższych stanów, wydane w 1642 r. przez  Radę, zostały przez Gdańszczan zignorowane. W dalszym ciągu gdańskie ulice pełne były oryginalnych i różnorodnych strojów, modnych i często bardzo kosztownych. Obok modnych strojów hiszpańskich, można było tu spotkać osoby noszące polskie kontusze i żupany, a także ubiory na modłę włoską, niemiecką czy nawet angielską.

W II połowie  XVII w. stroje Gdańszczan zostają szybko zdominowane przez modę francuską, która podobnie jak kilkadziesiąt lat wcześniej moda hiszpańska rozpowszechnia się na długo w całej Europie i nie tylko. Zarówno kobiety jak i mężczyźni zaczęli używać zamiast krez wykładanych miękkich kołnierzy wykończonych kosztownymi koronkami. Kobiety zaczęły nosić wydekoltowane staniki sukien i miękko opadające spódnice, bez sztywnych podpór. Takie ubiory możemy obserwować na pojawiających się w połowie XVII wieku tzw. epitalamiach, czyli okolicznościowych drukach wydawanych z okazji ślubów (1641) - il. 20 - oraz na portrecie pośmiertnym Sybilli Dönhoff (1658) - il. 21. Diametralnie zmieniły się damskie fryzury, zamiast gładkiego uczesania pod czepeczkiem, pojawiły się długie kunsztownie ułożone loki, często przybierane piórami lub kwiatami. Modne panie nosiły pantofle na wysokich obcasach i obowiązkowe parasolki.
Image-02.JPG Image-05.JPG
il. 20. Beniamin Engelcke i Anna Maria Rossaw, 1641. Epitalamium.

il. 21. Portret pośmiertny Sybilli Małgorzaty Dönhoff, 1658.

Mężczyźni zamienili hiszpański kaftan na francuską kamizelkę, spod której widoczne były suto marszczone rękawy koszuli - il. 22. Wierzchnie kaftany sukienne z długimi połami miały krój wysmuklający, spodnie były szerokie, u dołu zakończone falbaną, lub zebrane taśmą ozdobioną klamrą. Strój wieńczył miękki kapelusz z wielkim rondem oraz koronkowy żabot. Gdańszczanie spacerujący za murami Miasta (1670) są trudni do odróżnienia od paryżan tego okresu - il. 23. W końcu stulecia zaczęto nosić również peruki i laski. Przejście ze stroju hiszpańskiego na francuski nie oznaczało bynajmniej zmniejszenia wydatków na stroje, wprost przeciwnie – sumy wydawane na kosztowne tkaniny, ozdoby i biżuterię rosły, mimo, że sytuacja gospodarcza Miasta pogarszała się. Oprócz zamiłowania do zbytku, Gdańszczanie traktowali kosztowne ubiory jako lokatę kapitału. Gromadzono więc po domach wielkie ilości odzieży, która często stanowiła główną część masy spadkowej. Kupowano również i przechowywano znaczne ilości biżuterii, podnoszącej splendor rodziny i stanowiącej jej zabezpieczenie na różne okazje. Należy jeszcze krótko wspomnieć o bieliźnie Gdańszczan, którą stanowiły głównie płócienne koszule, czasem zdobione haftami i koronkami, używane również jako strój do spania. Uzupełnieniem nocnego stroju był dla kobiet czepek z płótna lub koronki, a dla mężczyzn dziana szlafmyca. Szyje owijano na noc specjalnymi chustami w obawie przed przeciągami. Do bielizny osobistej zaliczały się wówczas również chustki do nosa.
Image-51.JPG Image-49.JPG
il. 22. Portret młodzieńca, ok. 1640. Peter Danckers de Rij.

il. 23. Gdańszczanie. Spacer za murami Gdańska, 1670 - 1672. Andreas Stech.

W 1658 r. wydano kolejne zakazy, np. zakaz noszenia klejnotów przez panny i wdowy, zakaz używania kosztownych sznurów i guzów, fryzowania i pudrowania włosów, noszenia głębokich dekoltów i peruk. W 1683 r. zabroniono szycia odzieży z materiałów w odcieniach karmazynowych, purpurowych, szkarłatnych oraz w barwach fiołkowych i lawendowych , jak również z jedwabi przetykanych złotem i srebrem.  Na indeksie znalazły się wówczas również złote i srebrne koronki, frędzle i lamówki , a także trzewiki ze złotymi lub srebrnymi haftami.  Najwyraźniej zakazy owe nie były  zbytnio respektowane, ponieważ  znowu w 1708 r. wysunięto projekt nałożenia specjalnych podatków  od peruk, żabotów i kosztownych kapeluszy, który jednak nie uzyskał aprobaty większości rajców, ponieważ to właśnie oni nosili najbardziej kosztowne i barwne stroje, co uchwycili np.: Andrzej Stech, Jacob Wessel i inni,  portretując gdańskich burmistrzów.

Wiek XVIII to panowanie mody francuskiej w całej Europie, a więc i w Gdańsku. Charakterystycznym i najważniejszym elementem stroju męskiego był tzw. szustokor (spolszczenie francuskiego justaucorps), nieco później nazywany habitem, czyli otwarty z przodu krótki płaszcz, czy też surdut, wcięty w pasie, często z fałdami w dolnej części, pod którym noszono obcisłą, długą kamizelkę, przykrywającą płócienna lub batystową koszulę, wykończoną halsztukiem, koronkowymi mankietami i żabotem. Zarówno habit jak i kamizelka były bogato dekorowane szerokimi złotymi lub srebrnymi galonami oraz często haftowanym ornamentem. Charakterystyczną ozdobą stroju były gęsto naszyte guziki, często ze szlachetnymi kamieniami. Wąskie, sięgające pod kolana spodnie przykrywały obcisłe wełniane lub jedwabne pończochy, białe, szare lub w kolorze stroju. Trzewiki mają kształt ciżem, sięgających kostek. Najmodniejszy kapelusz to filcowy, trójgraniasty tricorne, czarny, obszyty galonem – często z fasonem noszony pod pachą, a nie na głowie. Na głowie noszono natomiast najczęściej ciemną lub białą, pudrowaną perukę, z krótkimi lub długimi lokami, która to część ubioru bardzo ozdabiała niejedno dość szpetne męskie oblicze.
Takie ubiory widać na portretach patrycjuszy, np.: J. Falcka (1712) - il. 24, D. Gralatha (1764) - il. 25, J. Ferbera (1746) - il. 26, F. Muhla (1766) - il. 27, H. Zernecke (1774)- il. 28, czy uczonego Hanowa (1762)- il. 29, przy czym strój uczonego jest pozbawiony większości naszywanych ozdób i jest ciemny, przypomina raczej stroje pastorów z tego okresu.
Image-62.JPG Wessel_0003.jpg Ferber.jpg
il. 24. Portret Johanna Gabriela Schmiedta, 1678. Andreas Stech.

il. 25. Portret Daniela Gralatha, 1764. Jacob Wessel.

il. 26. Portret Johanna Ferbera, 1746. Johann Benedikt Hoffmann mł.

Image-12.JPG Image-68.JPG Image-13.JPG
il. 27. Portret patrycjusza Friedricha Muhla.1766. Jacob Wessel.

il. 28. Portret Friedricha Gottlieba Engelcke. 1686. Andreas Stech.

il. 29. Portret Michaela Christopha Hanowa. 1752 - 1753.

Osiemnastowieczne damy gdańskie nosiły ubiory modne w całej Europie, generalnie wzorowane na modzie francuskiej, przy czym wydaje się, że bezpośredni wpływ na wygląd strojów bogatych Gdańszczanek miała saska moda dworska. Dlatego też patrycjuszki na zachowanych portretach przypominają przysłowiowe laleczki z saskiej porcelany. Panie te noszą wspaniałe suknie typu robe, zdobione falbanami, koronkami i wstążkami, z bardzo obcisłą górą. Noszony pod suknią gorset pozwalał uzyskać "talię osy", noszono również duże dekolty, początkowo nieco przysłonięte muślinem lub koronkami oraz koronkowe mankiety i obroże; dość często stroje przybierano bukiecikami żywych kwiatów. Kwiaty należały również do ulubionych wzorów na tkaninach, szczególnie w strojach letnich. Na sukniach noszono aksamitne, luźne płaszczyki, na jedwabnej podszewce. Pudrowane, białe fryzury również upodabniały gdańskie patrycjuszki do dam saskich. Piękne przykłady takich strojów możemy oglądać np. na portretach: rodziny J. Wessela (ok. 1740 oraz patrycjuszek: Agaty Groddeck (1761) - il. 30, Johanny Muhl (1766) - il. 31, Amalii zu Dohna (1767) - il. 32 i Kathariny von Krafft (1782) - il. 33 oraz na szkicach Daniela Chodowieckiego - il. 34.
Image-14.JPG Image-17.JPG Wessel_0004.jpg Wessel_0005.jpg Image-08.JPG
il. 30. Patrycjuszka Agatha Constantia Groddeck. 1761. Matthaeus Deisch.

il. 31. Patrycjuszka Johanna Florentina Muhl. 1766. Jacob Wessel.

il. 32. Portret Amalii Louisy zu Dohna. 1767. Christoph Friedrich Wessel.

il. 33. Portret Kathariny Sophii von Krafft. ok.1782. Franz Niedermann.

il. 34. Panna Quantin, 1768. Daniel Chodowiecki.

Zauważmy, że w Gdańsku tego okresu nie noszono przesadnie szerokich krynolin czy wielopiętrowych fryzur jak we Francji czy w Austrii; stroje Gdańszczanek są zdecydowanie bardziej gustowne. Z nielicznymi wyjątkami dotyczy to również strojów męskich.

Na podstawie przedstawionych opisów można sobie zadać pytanie – czy wobec stosowania się do obowiązujących trendów mody europejskiej – można uznać, że istniała moda gdańska?
Wydaje się, że odpowiedź powinna być twierdząca. Należy pamiętać, że przez wieki do Gdańska przybywali ludzie różnie odziani, często na tyle atrakcyjnie, że kopiowano początkowo pewne szczegóły ich stroju, a następnie całe ubiory, nosząc je później obok strojów już dobrze znanych w Mieście. Przez cały opisywany tu okres bogaci Gdańszczanie usiłowali znaleźć kompromis między ostentacyjną elegancją i luksusem, a wpajaną przez luteranizm skromnością i pogardą dla doczesnych bogactw. Była to z pewnością trudna walka, a jej efektem są stroje często skromnego kroju, a mimo to bardzo kosztowne. Ta "trudna" dla bogaczy sytuacja, poprzez znaczny umiar w stosowaniu najświeższych nowinek mody w XVIII w., spowodowała, że stroje Gdańszczan są niejednokrotnie dużo bardziej harmonijne i eleganckie, niż np. paryskie.


Opracowała: prof. wirt. Mallea

Ilustracje:
1., 2. i 3. Fragmenty Tablicy dziesięciorga przykazań, fot.: prof. wirt. Grün
4., 5., 6., 11., 12., 14., 22., 23., 24. i 28. Aurea Porta Rzeczypospolitej. Sztuka gdańska od połowy XV w. do końca XVII w. Katalog wystawy w Muzeum Narodowym w Gdańsku. Gdańsk 1997
7. de.wikipedia.org
8. R.Ruhnau, Danzig, Würzburg 1971
10. K.Cieślak, Epitafia obrazowe w Gdańsku (XV – XVII w.), Ossolineum. 1993
13. i 16. M.Bogucka, Życie codzienne w Gdańsku w XVI – XVII w., PIW 1967
25., 26., 27., 29., 30., 31., 32., 33. i 34. Portret ponad wszystko. Jacob Wessel i jego wiek. Sztuka gdańska XVIII w. Katalog wystawy w Muzeum Narodowym w Gdańsku, Gdańsk 2005
15., 17., 18. i 19. J.Tylicki, Rysunek gdański ostatniej ćwierci XVI i pierwszej połowy XVII w., Toruń. 2005
20., i 21. A.Kurkowa, Grafika ilustracyjna gdańskich druków okolicznościowych XVII w., Ossolineum 1979

15 grudnia 2008
© by Akademia Rzygaczy Members