M U Z E U M
Akademii Rzygaczy


Strona główna
ZOO Akademii

Waga kuchenna "Gloria"

...czyli następny skarb z komórki w Neufahrwasser. Opis znalezienia w zasadzie niewiele odbiega od opisu znalezienia fajansowych naczyń. Może poza jednym szczegółem. W pewien sposób znalezienie tego urządzenia przewidział prof. Zoppoter, który był na bieżąco informowany o moich znaleziskach. W rozmowie zasugerował mi żebym poszukała jakichś technicznych zabytków. "Może jakąś wagę znajdziesz..." Następnego dnia poszłam poszperać w moim "skarbcu". Pod stertą śmieci znalazłam... pudło na kapelusze. W pudle była schowana kuchenna waga. Sprawna, z szalką (co jest rzadkością), z tarczą w świetnym stanie, brakowało tylko wskazówki, a pomalowana była farbą na paskudny kolor.
waage1.jpg
Poddałam ją kosmetycznej renowacji i konserwacji. Pomalowany metal został oczyszczony starą i sprawdzoną, aczkolwiek niebezpieczną metodą. Przedmiot do oczyszczenia wkłada się do metalowego pojemnika, zasypuje wodorotlenkiem sodu, zalewa perhydrolem i... ucieka. W trakcie reakcji chemicznej wydzielają się duże ilości ciepła i opary. Po oczyszczeniu okazało się, że waga pierwotnie była biała. Pomalowałam ją więc farbą podkładową do metalu i polakierowałam na biało. Szalka została w kolorze metalu. Mechanizm został odrdzewiony i nasmarowany. Wskazówkę podarował mi sąsiad - zegarmistrz.
waage2.jpg waage3.jpg waage4.jpg waage5.jpg
I to w zasadzie koniec opowieści, bo domniemania i pointa są identyczne jak w przypadku "Odnalezionych fajansów". Można tylko dodać kilka słów o samej wadze. Jest to typowa kuchenna waga jednoszalkowa o naciągu sprężynowym. Korpus utrzymany w stylistyce surowej secesji. Została wyprodukowana w jednej z niemieckich fabryk na początku XX w. Wagi Gloria są stosunkowo często spotykane na rynku antykwarycznym, podobnie jak wagi z zakładów Kruppa.
Na zakończenie dodam, że nie jest to ostatnia rzecz, którą znalazłam w komórkowym sezamie na moim podwórzu.

Tekst i zdjęcia: prof.wirt. Fritzek

5 września 2007
© by Akademia Rzygaczy Members