Wydział Bellografii
i Certaminologii


Strona główna
ZOO Akademii

"Wojna" na znaczki pocztowe

Znaczki pocztowe, będące po prostu znakiem poświadczającym dokonanie opłaty za usługę pocztową, stanowiły niejednokrotnie również przedmiot pożądania dla kolekcjonerów, materiał badawczy dla historyków etc. Były też (i są) swoistymi symbolami emitującego je państwa, mogą wywoływać emocje, a nawet napięcia w stosunkach międzynarodowych.
W historii gdańskiej filatelistyki wydarzyło się niegdyś właśnie coś takiego – pomiędzy Polską i Wolnym Miastem Gdańskiem wybuchł spór o symbolikę umieszczaną na znaczkach pocztowych – z dzisiejszego punktu widzenia spór taki może wydawać się bezsensowny, ale w napiętej sytuacji, jaka w okresie międzywojennym panowała w Mieście, prawie każdy drobiazg powodował różnorakie, często poważne reperkusje, które nieraz rozwiązywać musiała Liga Narodów.
„Wojna o znaczki” zaczęła się od wydania w listopadzie 1938 r. przez polskie Ministerstwo Poczt i Telegrafów serii znaczków dla Poczty Polskiej w Gdańsku (na listach nadawanych w jej placówkach obowiązywały znaczki Poczty Polskiej, ale z dodatkowym napisem „Port Gdańsk”) przedstawiającej widok gdańskiego portu w XVI wieku, a konkretnie polskich szlachciców sprzedających zboże kupcowi gdańskiemu. W tle widać fragment portu z Żurawiem. Obrazek opatrzono podpisem „Gdańsk w XVI wieku”. Znaczki te wyprodukowano w kilku nominałach i wersjach kolorystycznych:
- 5 groszy – pomarańczowy (nakład 500 tys. sztuk)
- 15 groszy – brunatny (nakład 500 tys. sztuk)
- 25 groszy – fioletowy (nakład 1 mln. sztuk)
- 55 groszy – ultramarynowy (nakład 500 tys. sztuk)
WojnaNaZnaczkiPocztowe01.jpg WojnaNaZnaczkiPocztowe02.jpg
Była to seria wyjątkowa, gdyż przeznaczona wyłącznie dla Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku i wbrew dotychczasowej praktyce nie miała swojego odpowiednika ogólnokrajowego.
Senat gdański skierował oficjalny protest do polskiego rządu, w którym zażądał wycofania znaczków z obiegu, podkreślając, iż akcentowanie przynależności Gdańska do Polski obraża uczucia ludności niemieckiej. Rząd polski protest odrzucił – w piśmie skierowanym do Senatu za pośrednictwem Komisariatu Generalnego RP stwierdzono, że wprowadzenie znaczków z napisem „Poczta Polska – Port Gdańsk” nie dowodzi niczego innego, jak tylko faktu, że Polska ma w porcie gdańskim (zarządzanym zresztą wspólnie przez Gdańsk i Polskę, za pośrednictwem Rady Portu i Dróg Wodnych) prawo do utrzymywania własnej służby pocztowej. Co do sceny umieszczonej na znaczkach, ówczesny Komisarz Generalny (Marian Chodacki) odparł, że została ona zaczerpnięta z obrazu van den Blocka wiszącego w Sali Czerwonej Ratusza Prawomiejskiego, a skoro w sali, w której on wisi odbywają się oficjalne przyjęcia organizowane przez władze Wolnego Miasta, to najwyraźniej żadnych uczuć miejscowej ludności to nie obraża. Chodacki dodał jeszcze, że faktu przynależności Gdańska do Polski w XVI wieku nie jest w stanie zmienić, a o tym, jakie motywy mają być przedstawiane na znaczkach Poczty Polskiej w Gdańsku, decydują władze polskie.
Cała sprawa jeszcze dobrze nie ucichła, gdy w Polsce ukazała się historyczna seria znaczków, z których jeden przedstawiał odnowienie Uniwersytetu Jagiellońskiego przez Jagiełłę i Jadwigę. Tym razem zaprotestowały Niemcy – a to dlatego, że na znaczku, u stóp królewskiej pary leżały dwa skrzyżowane miecze i krzyżacki hełm. (Pierwotnie znaczek miał być jeszcze bardziej "prowokacyjny" - znany dzisiaj z ocalałych odbitek próbnych projekt przedstawiał Jagiełłę rażącego Krzyżaka kopią).
WojnanaZnaczkiPocztowe03.jpg WojnaNaZnaczkiPocztowe04.jpg
znaczek z Jagiełłą i Jadwigą - w wersji oprotestowanej przez Niemcy

znaczek z Jagiełłą i Jadwigą - w wersji póżniejszej, już "politycznie poprawny" - bez mieczy i hełmu

Równocześnie z niemieckim protestem dyplomatycznym władze gdańskie, w porozumieniu z Berlinem, wydały na tzw. Dzień Znaczka (7 stycznia 1939 r.) własną serię znaczków, tzw. „odwetową”. Seria była wydaniem okolicznościowym z okazji 125 rocznicy złączenia Gdańska z Prusami. Składała się ona z czterech znaczków o następujących nominałach:
- 5 fenigów – majowy turniej gdański w 1500 roku
- 10 fenigów – układ o neutralności zawarty między Gdańskiem a Szwecją w 1630 r.
- 15 fenigów – wymarsz wojsk francuskich z Gdańska 2 stycznia 1814 r.
- 25 fenigów – klęska Stefana Batorego pod Wisłoujściem w 1577 r.
WojnaNaZnaczkiPocztowe05.jpg
gdańska seria "odwetowa"

Pierwszy miał podkreślać rycerskie tradycje gdańszczan, drugi przypominał o fakcie prowadzenia przez Gdańsk niezależnej od Polski polityki zagranicznej, trzeci – klęskę Napoleona i ponowne włączenie Miasta do Prus, czwarty wreszcie – zwycięstwo wojsk gdańskich w jednej z bitew wojny z Rzecząpospolitą.
Cała seria miała oczywiście wymowę antypolską, a celem jej wydania miało być przede wszystkim wycofanie przez Polskę znaczka z mieczami grunwaldzkimi, który to cel został osiągnięty – rząd polski wycofał sporne znaczki, zastępując je zmodyfikowanymi – w miejscu spornych mieczy umieszczono ornament z herbami Polski i Litwy ozdobiony andegaweńskimi liliami. W zamian za to - 30 czerwca 1939 r. - Wolne Miasto wycofało serię „odwetową”. Wprawdzie tuż przed wybuchem II wojny światowej Polska wznowiła sprzedaż wycofanego wczesniej znaczka z mieczami, ale nie zwróciło to już specjalnie niczyjej uwagi - uwagę zwracano teraz na inne rzeczy - zblizał się gorący wrzesień 1939 roku...


Opracował: prof. wirt. Danziger

Ilustracje:
Zbiory prywatne

14 czerwca 2005
© Aleksander Petelski 2005
© by Akademia Rzygaczy Members 2004-2009