M U Z E U M
Akademii Rzygaczy


Strona główna
ZOO Akademii

Fundacja Rennerów

Kiedy Barbara Schmidt, de domo Renner, żona gdańskiego kupca Dirka (Dietricha) Schmidta, została wdową, dysponowała solidnym majątkiem i nie musiała się troszczyć o utrzymanie. Widziała jednak, że nie wszystkim wdowom w Gdańsku powodziło się równie dobrze. A że była osobą współczującą, opracowała projekt fundacji, która miała dopomóc samotnym, starszym kobietom godnie spędzić ostatnie lata życia. Umierając w 1721 r., pozostawiła na ten cel znaczną sumę pieniędzy.
renner01.jpg
Wielokrotnie reprodukowane zdjęcie pokazuje, jak blisko torów kolejowych znajdował się budynek przytułku.

Pozwoliły one wykonawcy testamentu, Henrykowi Rennerowi, nabyć parcelę budowlaną położoną na obrzeżu miasta, przy Bramie Oliwskiej (już za Bramą św. Jakuba i Lazaretem). W latach 1722-1724 nieznany architekt wybudował na niej obszerny budynek o charakterze jednopiętrowego pałacyku, z dwoma wysuniętymi skrzydłami obejmującymi niewielki dziedziniec (cour d'honneur). Na osi budowli znajdował się ryzalit z wejściem, ozdobionym klasycyzującym portalem. W tej części na piętrze znajdowała się sala wyższa niż pozostałe, być może była to kaplica, której istnienia wewnątrz budynku domyśla się Wolfgang Deurer. Nad oknami piętra umieszczono zegar, ozdobiony figurką wspiętego na tylnych nogach rumaka. Całość była nakryta mansardowymi dachami. Zachowane, zaskakująco nieliczne zdjęcia pozwalają twierdzić, że pałacyk ten stanowił jeden z najbardziej udanych przykładów architektury późnobarokowej w Gdańsku.
Otwarcie przytułku nastąpiło oficjalnie po zakończeniu budowy, w dniu 1 października 1724 r. Fundacja, która miała go prowadzić, powstała prawdopodobnie już rok wcześniej, wiadomo bowiem skądinąd, że 28 października 1923 r. obchodzono uroczyście jej dwustulecie. Zarząd fundacji należał do najstarszego męskiego przedstawiciela rodu Rennerów. Otrzymała ona oficjalną nazwę "Barbara Renner vidua Dirk Schmidt'sche Stiftung", ale mówiono też krócej Rennersche Stiftung a nawet Rennerstift. Nazwą tą określano także sam budynek przytułku, a sąsiadująca z nim ulica nosiła do 1945 r. nazwę Rennerstiftsgasse (obecnie ul. Gdyńskich Kosynierów). Z kolei pobliska transzeja umocnień biegnąca od Bramy Oliwskiej w kierunku Szańca Wapiennego otrzymała nazwę Stiftswinkel (po polsku Zakos Fundacyjny albo Zakos Wdowi), a po rozbiórce fortyfikacji nazwę tę przeniesiono na utworzoną w tym miejscu ulicę (dzisiejsza ul. Robotnicza).
renner02.jpg
Rekonstrukcja elewacji budowli oraz rzut przyziemia według stanu z 1955 r.

Zgodnie z wolą Barbary Schmidt, w przytułku zamieszkało 30 wdów po gdańskich kupcach. Otrzymywały one bezpłatnie mieszkanie i opał oraz dodatkowo gotówkę na utrzymanie (według informacji Zerneckego z 1843 r. - 2 talary na osobę miesięcznie, na początku XX wieku 6 marek miesięcznie, w okresie Wolnego Miasta po 8 guldenów tygodniowo). Było to możliwe, gdyż fundacja dysponowała - poza wartością samej nieruchomości - pokaźnym majątkiem, którego wysokość Zernecke w 1843 r. określił jako 27.000 talarów.
Przytułek musiał być dobrze znany Gdańszczanom, gdyż częste są wzmianki o nim we wspomnieniach. Na przykład Maria Kurecka w "Niedokończonej gawędzie" pisała:
I od Babci dowiedzieć się też można o tradycji istniejącego dotychczas w Mieście "stiftu", czyli rezydencji dla starych panien. Niekoniecznie musiały się wywodzić z wysokiego rodu, mogły też być ułomne, krzywe czy garbate, tylko dytki mieć musiały, znaczy - dobry grosz. Czy same go uciułały, czy od zamożniejszych krewnych zdołały wyłudzić - nie obchodziło nikogo, a gdy raz już się tam wkupiły, zapewniony miały nie tylko godziwy wikt, opierunek, opał i ciasny pokoik, ale nawet i godziwy pochówek.
Mniej barwnym językiem wzmiankuje przytułek dla wdów Brunon Zwarra w I tomie "Wspomnień gdańskiego bówki":
(...) stał tuż przy torze kolejowym, tam, gdzie są dzisiaj końcowe przystanki kilku linii autobusowych przy ul. Gdyńskich Kosynierów. Był on własnością fundacji rodziny Renner, której nazwiskiem oznaczono wtedy ową ulicę. Domek ten był zamieszkały przez około dwadzieścia starszych wiekiem wdów i rencistek, a uległ zniszczeniu podczas bombardowania Gdańska przez Anglików w nocy z 10 na 11 lipca 1942 roku.
renner03.jpg
Na zdjęciu pokazującym wypadek kolejowy na Błędniku 18 maja 1939 r. widać także w bocznym ujęciu część przytułku Fundacji Rennerów (a nad nim wznosi się doskonale znany wielki dźwig Stoczni Schichaua).

Przytułek dla wdów funkcjonował aż do II wojny światowej. Podczas wspomnianego w książce Zwarry nalotu na gdańskie stocznie został trafiony bombą i być może wówczas jego mieszkanki przeniesiono w inne miejsce. Jednak jeszcze długo po zakończeniu wojny istniała spora część budynku, który prawdopodobnie nadawał się do odbudowy. Ruina stała sobie aż do lat sześćdziesiątych, po czym rozebrano ją, by zrobić miejsce pod nową zabudowę.
Do dziś przetrwał obszerny portal z przytułku Fundacji Rennerów, a w nim - godne uwagi! - oryginalna tablica fundacyjna z mocno zatartym napisem łacińskim. Portal ten przeniesiono na jedną z odbudowanych ulic Prawego Miasta. Akademia Rzygaczy prowadzi badania tego napisu, a wyniki zostaną w niedługiej przyszłości ujawnione w naszej Galerii Epigrafiki.
renner04.jpg
Fragment planu śródmieścia Gdańska w opracowaniu Ryszarda Massalskiego z lutego 1959. Numerem 98 oznaczono wciąż jeszcze istniejący budynek Fundacji Rennerów, nr 93 wskazuje lokalizację Bramy Oliwskiej, zielone linie przerywane - przebieg nieistniejących nowożytnych fortyfikacji.



Opracował: prof. wirt. Pumeks

23 listopada 2005

Źródła ilustracji:
1. Danziger Hauskalender.
2. Gdańsk, jego dzieje i kultura, pod red. F. Mamuszki, 1969.
3. Wydarzyło się w Gdańsku 1901-2000, Gdańsk 1999.
4. J. Stankiewicz, B. Szermer Gdańsk. Rozwój urbanistyczny i architektoniczny... , 1959.

© Marcin Stąporek 2005

© by Akademia Rzygaczy Members