Wydział Postaciologii



Strona główna
ZOO Akademii
DrostWilly1942.jpg

Willi Drost

1892-1964

Willi Otto Ludwig Drost przyszedł na świat 10 września 1892 roku w Gdańsku, w pochodzącej z Dzierzgonia rodzinie kupca parającego się handlem zbożem. Młodość Drosta upłynęła pod znakiem intensywnej nauki. Edukację rozpoczął w mieście rodzinnym, by potem, w roku 1908, przenieść się do Lipska, w celu pogłębienia wiedzy z zakresu malarstwa i muzyki. Uczęszczał tam do klasy dyrygentury, a kompozycji uczył go ceniony organista i kompozytor Max Reger. Kariera profesjonalnego muzyka jednak nie była mu pisana. I choć Drost nigdy nie stracił zamiłowania do muzykowania, zdecydował, że poświęci się sztuce. Świadectwo dojrzałości otrzymał w Książęcym Gimnazjum w Schleiz w roku 1913. Naukę z zakresu filozofii psychologii, języków i historii sztuki kontynuował w Lipsku, lecz edukację przerwała mu I wojna światowa, której lata 1916-1918 spędzić musiał na francuskim froncie. Po wojnie powrócił na uniwersytet w Lipsku, gdzie pod kierunkiem prof. Augusta Schmarsowa ukończył studia i otrzymał stypendium Springera przy Saksońskiej Akademii Nauk. Na Uniwersytecie w Margburgu ukończył jeszcze romanistykę i germanistykę. Tak oto starannie wyedukowany w roku 1922 został asystentem w Instytucie Historii Sztuki na macierzystym Uniwersytecie Lipskim, a także na Uniwersytecie w Kolonii, gdzie objął asystenturę u profesora historii sztuki, Alberta Ericha Brinckmanna. W roku 1926 osiągnął kolejny stopień kariery naukowej – habilitował się na uniwersytecie w Królewcu. W kolejnych latach prowadził odczyty w Rzymie, m.in. w Bibliotheca Hertziana.
Po naukowych wojażach zdecydował się w 1930 roku powrócić do Gdańska i objąć dwie posady – kustosza w Stadt- und Provinzial Museum i wykładowcy na Wyższej Szkole Technicznej. Na obu stanowiskach szybko awansował – w roku 1932 na uczelni najpierw został profesorem nadzwyczajnym, a siedem lat później profesorem zwyczajnym; w muzeum w roku 1937 objął posadę dyrektora, co zaowocowało przeprowadzką z dzisiejszej ulicy Ogarnej do mieszkania służbowego w kompleksie dawnego klasztoru franciszkanów. W międzyczasie działał w Towarzystwie Badania Sztuki i Stowarzyszeniu Sztuki, a w roku 1934 mianowany został konserwatorem zabytków Wolnego Miasta Gdańska. Jakby tego było mało piastował też stanowisko Państwowego Kuratora Zbiorów Muzealnych na terenie Prus Zachodnich.
Dla Drosta sztuka była nie tylko pracą, była też istotnym elementem jego życia prywatnego. Z jego służbowego mieszkania na Fleischergasse często płynęły dźwięki wygrywanych na fortepianie sonat. Miał też talent do malowania, najpierw kształcony pod fachowym okiem samego Stryowskiego, a następnie szlifowany na własną rękę. Drost nawet na spacery z rodziną lub przyjacielem Fritzem Jaenicke, znanym też jako emeryt Poguttke, zabierał ze sobą szkicownik.
Nieocenione są zasługi Drosta dla zachowania tych resztek zbiorów sztuki, jakie możemy obecnie podziwiać w Gdańsku. Na początku 1945 brał udział w ewakuacji dzieł sztuki, manuskryptów i fotografii, które następnie w strachu przed zbliżającym się frontem częściowo wywieziono do Szwecji. O samych działaniach wojennych pisał tak:
We wtorek 27 marca 1945 o godzinie 6:30 pierwsi rosyjscy żołnierze przedostali się do piwnic klasztoru franciszkanów, znaleźli garstkę ludzi którzy stłoczeni czekali na to, co przyniesie im los. Nie obiecywali sobie nic dobrego po rosnącej stanowczości powtarzanych żądań opuszczenia piwnicy. Dopiero znacznie później stał się dla mnie jasny cel tych prowadzonych wszędzie działań: zamierzano jeszcze nie bardzo dotychczas zniszczone miasto metodycznie spalić i unicestwić, dlatego chciano je wpierw opróżnić. Jechaliśmy przez Schidlitz po Oberstrasse [Malczewskiego] przebiegającą równolegle do głównej ulicy, której odcinek wyglądał, jak gdyby zniszczony był  wojną trzydziestoletnią. Wszędzie palące się śmieci, domy, które i tak były niskie, w połowie zniszczone... nikt nie rozpoznałby obrzeży Gdańska. To, co zostało z samego Miasta, było jeszcze bardziej chaotyczne. Ani jeden z niegdyś okazałych rzędów domów już nie stał. Przez gruz i cegły z trudem udało mi się doprowadzić samochód na Fleischergasse do Muzeum. Ale jak strasznie zmieniło się wszystko w międzyczasie. Zachowane dolne sklepienie było czarne od dymu, krużganek wypełniony był szmatami, śmieciami i brudem na stopę wysoko. W północnym skrzydle w krużganku, gdzie ułożone były dzieła sztuki, a także skrzynki z fotografiami, czasopisma i książki, wszystko zostało spalone. Po tym jak miasto Gdańsk przeżyło pierwszych pięć lat wojny w niemal nienaruszonym stanie, 26 marca zostało przez długotrwały ostrzał artyleryjski i ciężkie lotnicze ataki poważnie uszkodzone. Gdy żołnierze Armii Czerwonej, rano 27 marca wdzierali się do miasta przez Petershagen, Schidlitz i Wielką Aleję, napotkali niezbyt gwałtowny opór, a bezpośrednio po zajęciu Miasto było ogólnie rzecz biorąc tak zachowane, że szkody mogłyby być usuwalne. Około jedna trzecia miasta została zrujnowana. Dzieło zniszczenia zostało dokończone dopiero przez rozpoczęte wkrótce systematyczne plądrowanie które nie wykluczało najbardziej odległych ulic i musiało się skończyć planowanym podpalaniem. Komu udało się wrócić do miasta w pierwszych dniach kwietnia, zobaczył z przerażeniem obraz całkowitego zniszczenia.
DrostWilly.jpg
Jedno z ostatnich zdjęć Willego Drosta

Po wojnie Drost nie od razu wyjechał do Niemiec, przez pewien czas pomagał polskim historykom w ogarnięciu powojennego koszmaru – wraz z profesorem Janem Kilarskim i doktorem Michałem Walickim odszukiwał dzieła sztuki ukryte w okolicach Gdańska. W roku 1946 na krótko podjął pracę na Uniwersytecie w Hamburgu, a rok później – w Tybindze, gdzie w 1951 otrzymał honorową profesurę. Prowadził także wykłady na uniwersytetach w Sztokholmie i Uppsali.
Drost oprócz zarządzania gdańskimi zabytkami zajmował się także pracą naukową. Przedmiotem jego badań było przede wszystkim nowożytne malarstwo północnej Europy. Napisał m.in. „Malarstwo barokowe w krajach niemieckich” (1926); „Malarstwo gdańskie od średniowiecza do końca baroku. Przyczynek do wprowadzenia badań strukturalnych w historii sztuki” (1938); „Sąd Ostateczny Hansa Memlinga” (1940) i „Ornamenty gdańskich kościołów” (1949).
PomnikDrosta.jpg
Pomnik Willego Drosta przy Muzeum Narodowym

Po opuszczeniu Miasta nie zarzucił tematyki gdańskiej – opierając się na materiałach zebranych w Gdańsku opracował pięć monografii inwentaryzacyjnych zawierających pełny opis architektury i wnętrz kościołów św. Jana w Gdańsku (1957), św. Katarzyny (1958), św. Mikołaja i innych kościołów (1959); Kościóła Mariackiego i jego zabytków (1963) i wreszcie św. Trójcy i innych kościołów (1972, pod red. F. Swobody). Monografie te były bezcenne dla powojennej rekonstrukcji, a i dzisiaj są bazą wiedzy każdego historyka sztuki Gdańska.
Jego działalność została dostrzeżona i doceniona – w roku 1962, za popularyzację i opracowania zabytków Gdańska otrzymał Nagrodę Kulturalną przyznaną przez radę miejską Düsseldorfu. Dwa lata później za całokształt pracy naukowej przyznano mu nagrodę im. Georga Dehio. Willi Drost zmarł na serce w Bonn 10 listopada 1964 roku, gdzie przyjechał z serią wykładów. W Gdańsku ze względów oczywistych uhonorowano go dopiero po roku 1989. W przypadającą na 10 września 1992 setną rocznicę urodzin, w obecności rodziny i licznych gości, odsłonięto poświęconą mu tablicę pamiątkową.

Ilustracje:
1) Archiwum Akademii Rzygaczy
2) Unser Danzig
3) foto: prof. wirt. Magrat


Opracowała: prof. wirt. Magrat

10 lutego 2011
© 2004-2007