Biblioteka

Strona główna
ZOO Akademii

Rudolf Gamm, Swastyka nad Gdańskiem

gamm.JPG
Grün:
Ta wydana z górą 30 lat temu książka to kolejne źródło do studiów nad sytuacją polityczną w wersalskim Wolnym Mieście w drugiej połowie jego istnienia. Autor, Gdańszczanin od pokoleń, działacz Niemieckiej Partii Narodowej, zebrał w niej swoje wspomnienia dotyczące procesu przejęcia władzy w Wolnym Mieście przez nazistów. Czytając tę książkę po raz kolejny odbywamy podróż w czasie od okresu pozornego spokoju w latach dwudziestych, przez szaleństwo lat trzydziestych, aż po tragedię roku 1939 i jej skutki w roku 1945. Ramę kompozycyjną pamiętnika Rudolfa Gamma stanowi proces szefa nazistów w Wolnym Mieście, późniejszego namiestnika Rzeszy, Alberta Forstera. Autor dzieli sie z czytelnikiem swoimi wspomnieniami z czasów gdy aktywnie działał przeciw nazizmowi. Wspomnienia te są raz bardzo szczegółowe, innym razem dość ogólne, niezależnie jednak od niewątpliwego subiektywizmu spojrzenia na sytuację w Mieście, oglądamy ją oczami człowieka, który był aktywnym uczestnikiem opisywanych wydarzeń, znał osobiście wszystkie kluczowe postacie gdańskiego dramatu, był świadkiem zwycięstwa i upadku "brunatnej zarazy". Kiedy weźmie się pod uwagę moment wydania książki (rok 1960), dziwić może nieco otwartość z jaką wydawca i cenzor pozwalają autorowi wypowiadać się krytycznie pod adresem polskiej polityki względem Wolnego Miasta, którą ten ostatni obarcza współodpowiedzialnością za sukcesy nazistów w eliminacji systemu demokratycznego w Gdańsku i umocnieniu ich monopolistycznej pozycji. Z drugiej strony być może ta krytyka była jak najbardziej zgodna z PRL-owską propagandą, dowodzącą winy "sanacji" za wszelkie możliwe nieszczęścia. Tak, czy owak, z treści wspomnień Rudolfa Gamma wyłania się dość szokujący dla czytelnika wykształconego w polskiej szkole obraz II Rzeczypospolitej, wspomagającej de facto działania hitlerowców w Wolnym Mieście. W obecnych czasach, kiedy obowiązujący światopogląd uległ odwróceniu o 180 stopni i wszelkie zło w polskiej historii reprezentuje nieboszczka komuna, głos przedwojennego Gdańszczanina, wskazującego jak bardzo hitlerowcy mogli liczyć na poparcie rządu w Warszawie, brzmi szalenie niepoprawnie.
Zastanawiające jest to, że tłumacz niemieckiego oryginału (Hackenkreutz über Danzig, wie es wirklich war) przyznał się we wstępie do przeprowadzenia "adaptacji" tłumaczonego tekstu. Bardzo interesującym byłoby porównanie niemieckiej wersji przed "adaptacją" z wydaniem polskim. Może w ramach tej adaptacji poprawiono fragment końcowy książki, gdzie winą za zniszczenie Gdańska w dość jednoznaczny sposób obciążeni zostają Niemcy, którzy swoim bezsensownym oporem "zmusili" Rosjan do nasilenia ostrzału artyleryjskiego i bombardowań Miasta. Trudno raczej uwierzyć, że człowiek, który przeżył te wydarzenia, mógł rzeczywiście dojść do takiego wniosku. Może dokonane "adaptacje" skłoniły redaktorów polskiego wydania do usunięcia z tytułu połowy jego niemieckiego brzmienia – wie es wirklich war – jak to było naprawdę.
Szczególnie zastanawiający jest finał książki. Autor wielokrotnie domaga się surowych kar dla hitlerowskich zbrodniarzy i podkreśla, że najwyższa kara spotkała wielu z nich. Zaskakuje tedy urwanie się książki tuż przed ogłoszeniem wyroku w procesie Forstera, w którym Rudolf Gamm był świadkiem. Czytając zakończenie Swastyki nad Gdańskiem miałem nieodparte wrażenie, że brakuje tam bardzo ważnego elementu – podsumowania zamykającego całą narrację – najsurowszego wyroku na Alberta Forstera i że tekst został w tym miejscu ucięty.
Poza tajemniczymi "adaptacjami" całość tłumaczenia pozostawia wiele do życzenia. Liczne są w całej książce zdania zbudowane bardzo niepoprawnie gramatycznie, w nazwach geograficznych panuje mętlik, prawie taki jak na stronach Akademii, trudno jednak uwierzyć, by tłumaczowi z lat 60-tych przyświecała idea propagowania w ten sposób dawnych, historycznych nazw w bardzo niesłusznym języku. Znacznie bardziej prawdopodobny jest powszechny grzech tłumaczy, czyli płytka znajomość tematyki tłumaczonego dzieła.
Niezależnie od podejrzeń co do rzetelności tłumaczenia, książka ta godna jest polecenia wszystkim zainteresowanym okresem międzywojennym w Gdańsku, w którym niczym w soczewce skupiały się procesy polityczne, których skutki odczuwane są do dziś.
© by Akademia Rzygaczy Members