Biblioteka

Strona główna
ZOO Akademii

Teresa Zarębska, Przebudowa Gdańska w jego złotym wieku

Oficyna Wydawnicza Politechniki Warszawskiej, 1998

zarebska.jpg
Pumeks:
Ciekawa i dobrze napisana książka. Nie jest to kolejny podręcznik historii budowy miasta Gdańska (jak istniejące opracowania m. in. O. Kloeppela, J. Stankiewicza, E. Keysera czy ostatnio W. G. Deurera). Autorka, specjalistka od renesansowej urbanistyki (przede wszystkim włoskiej), zastrzega się we wstępie, że patrzy na Gdańsk nieco "z boku". Dlatego nie znajdziemy w jej pracy, wyłożonych rok po roku, dziejów poszczególnych budowli; po takie szczegóły odsyłam do książek wyżej wymienionych specjalistów. Pracę T. Zarębskiej polecam tym, którzy już sporo wiedzą o historii Gdańska, ale nie boją się tej wiedzy odświeżyć i skonfrontować z pewnymi oryginalnymi hipotezami. Tych ostatnich Autorka prezentuje sporo. Niektóre raczej nie mają szans na zaakceptowanie w nauce (np. teoria o powstaniu przedproży z dawnych parterów domów, które na skutek podnoszenia się poziomu gruntu miałyby znaleźć się częściowo pod ziemią, czy kwestia lokalizacji "pallatium" kupców lubeckich z 1298 r. w miejscu późniejszego Domu Towarzystwa Przyrodniczego). Inne jednak, jak np. hipoteza o powstaniu Długiego Targu w wyniku poszerzenia - w kilku etapach - wschodniego odcinka ul. Długiej, zasługuje co najmniej na dyskusję i sprawdzenie w toku dalszych badań. Najważniejszą hipotezą, stanowiącą w zasadzie leitmotiv książki, jest pogląd o istnieniu w dziejach Gdańska sekwencji budowniczych miejskich. Otwiera ją Henryk Ungeradin, a jego następcami mają być m. in. Henryk Hetzel, Hans Kramer, Antoni van Obberghen. Można być sceptycznym co do niektórych nazwisk z tej listy - wydaje się, że np. Dirk Daniels znalazł się w tym miejscu dość przypadkowo - ale jednak istnienie wieloletniego, etapami przez kolejnych budowniczych realizowanego planu kształtowania wnętrz miejskich jest chyba prawdopodobne. Intrygująca jest, nie znajdująca dotąd potwierdzenia w źródłach, hipoteza o działalności w Gdańsku Giovanniego Battisty di Quadro i jego wpływie na przebudowę Dworu Artusa w 1552 r. Natomiast (wyartykułowana na marginesie) teza, że budowniczowie okresu krzyżackiego mieli koordynować zabudowę całego zespołu złożonego z Prawego, Starego i Młodego Miasta nie ma raczej szans na uznanie badaczy."Spojrzenie z zewnątrz" i brak pogłębionej znajomości lokalnego tła zaowocowały kilkoma nieporozumieniami, niekiedy nawet zabawnymi. Autorka sugeruje np. związek nazwy ulicy Zbytki ze "zbytkownymi", rekreacyjnymi funkcjami zlokalizowanymi w tym rejonie miasta (tereny do ćwiczeń hippicznych i szermierczych, budynek domniemanego teatru). Do tej samej kategorii nieporozumień zaliczyłbym uznanie, widocznego na "planie sztokholmskim", odcinka dawnej południowej fosy Prawego Miasta za "tor do jazdy konnej". Te błędy nie obniżają jednak walorów książki Zarębskiej, której wartość polega na czymś zupełnie innym.
Jest to jedna z pierwszych w języku polskim prac wykorzystujących znakomite źródło, tzw. "plan sztokholmski" Gdańska z ok. 1600 r. Oprócz niego autorka odwołuje się też do kilku innych niedawno odkrytych, praktycznie nie znanych dotąd badaczom, źródeł kartograficznych, głównie ze zbiorów szwedzkich. Sięga też do literatury podróżniczej, w tym do, rzadko przywoływanych przez badaczy Gdańska, relacji podróżników angielskich Petera Mundy'ego i Fynesa Morysona.
© by Akademia Rzygaczy Members