M U Z E U M
Akademii Rzygaczy


Strona główna
ZOO Akademii

Wielka Synagoga

synagoga1.jpg synagoga2.jpg
Postała w latach 1885-1887. Wybudowana została przez firmę Ende & Böckmann z Berlina.
Powstała tuż obok Dworu Miejskiego, w miejscu drewnianej budy, przeznaczonej a to do szermierczych ćwiczeń, a to na popisy teatralne, i fosy, oddzielającej niegdyś Główne Miasto od Przedmieścia. Uroczystego otwarcia dokonano 15 września 1887 r. Uroczystość prowadził rabin Kossman Werner. Wśród zaproszonych gości byli przedstawiciele Miasta (Leopold von Winter) i władz prowincji Westpreußen.
Stała się centrum życia gdańskich Żydów, którzy dopiero od czasów pruskich mogli żyć i działać w Mieście. Społeczność ta była spora. W czasie budowy Synagogi sięgała niemalże trzech tysięcy i stanowiła ok 2,5% ludności Gdańska. Po wojnie światowej Gdańsk stał się miejscem, w którym żydowscy emigranci z Niemiec, Rosji i Polski mogli znaleźć nowy dom, a najczęściej chwilę wytchnienia w drodze w świat.
W Gdańsku istniały już przedtem synagogi, żadna z nich nie była jednak tak wielka i reprezentacyjna. Najczęściej na potrzeby wspólnot żydowskich adaptowano istniejące już budynki. Tak było na Szerokiej, Świętojańskiej, Szopach i przy Weidengasse.
Nie wiadomo kto zaprojektował Wielką Synagogę. Trudno jednak odmówić jej wielkiego rozmachu. Gdańsko-bizantyjska sylweta wrosła szybko w panoramę Miasta. Wnętrze zawierało salę modlitw z "babińcem", czyli galerią dla kobiet, osobną salę ślubów, Na parterze sali modlitw mogło zmieścić się 1600 osób.
Szczególną sławę zdobyła sobie Synagoga w dziedzinie muzyki. Pewnym novum było wprowadzenie do liturgii żydowskiej organów. Wykonała je firma "Terlecki" z Elbląga. Z czasem wykształcił się specyficzny styl żydowskiej muzyki liturgicznej, po dziś dzień znany jako gdański.
Kiedy do władzy doszli zwolennicy szalonego malarza, coraz bardziej oczywistym stawało się, ze w Gdańsku nie ma już miejsca ani na Żydów, ani tym bardziej na ich dumny dom modlitwy.
W ciągu ostatnich pięciu przedwojennych lat mnożyły się ataki na Żydów. Polegały one początkowo na agresywnych publikacjach prasowych, rozklejaniu plakatów, słownym poniżaniu ludzi, a w końcu na wybijaniu szyb w żydowskich sklepach, pobiciach i podpaleniach.
Apogeum nastąpiłow w nocy z 12 na 13 listopada 1938 r. Tej nocy, nazwanej przez historię "kryształową" w Mieście szalały stada brunatnych żołdaków, niszcząc żydowskie sklepy, domy i synagogi. Wielka Synagoga nie padła ich łupem dzięki całonocnym wartom zaciągniętym wokół niej przez żydowskich weteranów wojny światowej. Na zaatakowanie ich zabrakło przedstawicielom rasy panów odwagi. Pewnego wsparcia udzieliła również rzekomo policja z pobliskiego Prezydium. W tym samym czasie zdemolowana została synagoga we Wrzeszczu, a synagoga sopocka spłonęła.
Terror odniósł jednak skutek. U progu 1939 roku wiadomo było, że jedynym sposobem na uniknięcie prześladowań jest dla gdańskich Żydów emigracja. Nie utrudniano im opuszczenia Miasta. Umożliwiono im nawet sprzedaż majątku gminy w celu pozyskania funduszy na wyjazd. Oczywiście, wykorzystując przymusowe położenie Żydów, ustalono cenę która odpowiadała mniej więcej 1/3 faktycznej wartości tego majątku.
synagoga3.jpg synagoga4.jpg
Cenne ruchomości należące do gminy ewakuowano za granicę. W ten sposób archiwum trafiło do Jerozolimy, a zbiory sztuki do Nowego Jorku.
Wyposażenie synagogi zostało sprzedane. Ławy kupiła gmina ewangelicka w Nowym Porcie, organy sprzedano do Krakowa a świeczniki do Warszawy.
W sobotę, 15 kwietnia 1939 r. odbyło się w Synagodze ostatnie nabożeństwo.
Zaraz potem nad wejściem umieszczono tablicę, informującą o planach zburzenia budynku, a na płocie, którym go otoczono, zawisł słynny napis wyczekujący nadejścia maja, i uwolnienia jakichś bliżej nieokreślonych "ich" od Żydów.
5 maja 1939 r. rozpoczęto burzenie Synagogi. Wkrótce nie zostało po niej śladu. Był to pierwszy budynek, który znikł z Miasta w związku z obłędem, który ogarnął Niemców, Gdańszczan, a potem całą Europę i świat. Ale nie ostatni...
synagoga5.jpg
Tak mogłaby wyglądać dziś Wielka Synagoga, gdyby istniała...

Opracował: prof. wirt. Grün

Ilustracje:
1) i 2) - stare pocztówki
3) i 4) - "30 dni"
5) rekonstrukcja fotograficzna: prof. wirt. Grün

© by Akademia Rzygaczy Members