Wydział Archistologii



Strona główna
ZOO Akademii

Brama Świętego Ducha

W połowie XIV w., a więc wkrótce po ponownej lokacji Gdańska, przystąpiono do budowy ciągu fortyfikacji wzdłuż Motławy. Początkowo były to fortyfikacje drewniane, o nieznanym kształcie. Z czasem, gdzieś w połowie XV w. zaczęto je zastępować murowanymi. Nie ma pewności czy zbudowano mur obronny wzdłuż całej wschodniej krawędzi obszaru Głównego Miasta, z całą pewnością natomiast wyposażono wszystkie ulice o zachodnio-wschodnim przebiegu w zamykające je bramy. Obecność muru pomiędzy nimi, aczkolwiek jak dotychczas nieudowodniona, zdaje się być wielce prawdopodobna. Z ośmiu historycznie istniejących bram na brzegu Motławy – stąd zwanych do dzisiaj „wodnymi” - przynajmniej pięć zachowało przez dłuższy czas prostą formę prostokątnego budynku ustawionego równolegle do biegu rzeki, nakrytego prostym, dwuspadowym dachem, z pojedynczym przejazdem w przyziemiu i nader skąpo ozdobionego. Mowa o bramach Krowiej, Kogi (w miejscu dzisiejszej Bramy Zielonej), Św. Ducha, Świętojańskiej i Tobiasza.
Przedmiotem próby wirtualnej rekonstrukcji będzie tym razem Brama Św. Ducha. Cóż tu rekonstruować – zapyta ktoś, skoro brama została odbudowana i to w kształcie zupełnie odpowiadającym wyżej zamieszczonemu opisowi starych bram wodnych. Otóż, ujmując rzecz eufemistycznie, a jednocześnie cytując autorki opracowania Katalog zabytków sztuki Miasto Gdańsk..., stwierdzić można, że brama ta została „odbudowana z dużą dowolnością”. W „Gdańskich zabytkach architektury” J.Friedricha czytamy zaś: „Wobec braku odpowiedniej dokumentacji ikonograficznej forma odbudowanej bramy jest czymś w rodzaju architektoniczno-historycznej fantazji.” Z drugą częścią zdania wypada się zgodzić w pełni. Pierwsza natomiast jest nieco zaskakująca wobec istnienia takiego źródła. Mowa o obrazie Antona Möllera „Piotr płacący statera” z 1603 r., który wprawdzie zaginął, zdążono jednak wykonać jego fotograficzne reprodukcje. Brama jest widoczna na tym obrazie całkiem dobrze, ikonografia więc, acz bezsprzecznie skromna wydaje się być całkiem „odpowiednia”. Dużo większe i bardziej skomplikowane obiekty odbudowywano na podstawie obrazów.
PiotrIRyba02.jpg
Fragment obrazu Antona Möllera Piotr płacący statera - strzałka wskazuje Bramę św. Ducha

Podobnie, jak w przypadku większości średniowiecznych miejskich bram, nie wiadomo nic o budowniczym Bramy św. Ducha, ani o dacie jej budowy. Najstarsza wzmianka o jej istnieniu pochodzi z czasów, kiedy istniała już od z górą stu lat. Nazywano ją wtedy hilliges Geistdoer bym water (Brama Św. Ducha nad Wodą), dla odróżnienia od drugiej Bramy św. Ducha, która z czasem uzyskała nazwę Bramy Dzwonów.
Początkowo, tak jak pozostałe bramy wodne, miała jedynie odpowiadający jej szerokości drewniany pomost od strony wody, umożliwiający cumowanie statków. Jak wiadomo, z czasem pomosty owe połączono w jeden „Długi Pomost” (Lange Brücke).
Na obrazie Möllera, powstałym w czasie, kiedy brama była już przestarzałym urządzeniem obronnym, widzimy niewielki, acz krzepki i wysoki budynek przypominający kształtem Bramę Krowią, z asymetrycznie umieszczonym przejazdem, we wnęce zdobnej podwójnym, ostrołukowym zwieńczeniem. Domyślać można się, podobnie niesymetrycznego rozmieszczenia strzelnic we frontowej fasadzie. Powyżej widać wyraźnie podwójny gzyms i element wieńczący fasadę, w którym autorzy wyżej cytowanego „Katalogu zabytków...” chcą widzieć „bogatą attykę przeźroczową, może późniejszą”, a który autorowi niniejszego artykułu wydaje się być raczej bardziej odpowiadającym funkcji bramy zespołem czterech machikułów. I taką interpretację przyjęto przy próbie wirtualnej rekonstrukcji. Całość nakryta jest dwuspadowym dachem z dwoma lukarnami, umieszczonym między dwoma niezbyt skomplikowanymi, gotyckimi szczytami.
Prawdopodobnie to, co widać na obrazie Möllera, to ostatni moment, kiedy brama zachowała jeszcze swój bliski pierwotnemu stan, bowiem w ciągu XVII w. rozpoczęto jej adaptację na cele mieszkalne, by w ciągu następnych stuleci przekształcić ją niemal zupełnie w pozbawiony jakiegokolwiek wyrazu dom, a właściwie dwie bezstylowe kamienice z przejazdem w przyziemiu, w których mieściły się mieszkania, przejściowo hotel restauracja, kawiarnia oraz sklep.
hgg06.jpg hgg07.jpg
Brama św. Ducha na pocztówce z pocz. XX w.

Brama św. Ducha na unikalnym zdjęciu z lat 30-stych XX w.

Tragedia roku 1945 pozostawiła z bramy jedynie przejazd i fragmentu murów na północ od niego oraz głaz wmurowany niegdyś w narożnik. Większość tych reliktów, pozostawionych własnemu losowi, przestała wkrótce istnieć.
dhk1975_06.jpg hgg0002.jpg
Pozostałości bramy po 1945 r.
Kiedy przystępowano do odbudowy w latach 80-tych z bramy pozostał zaledwie fragment zachodniego łuku przejazdu i mury ograniczające niegdyś przejazd.
Wskazując na rzekomy brak stosownej ikonografii, zbudowano w miejscu dawnej bramy coś, co J.Friedrich w wyżej cytowanym dziele słusznie określił jako „architektoniczno-historyczną fantazję”. Forma tej fantazji wyraźnie nawiązuje do rekonstrukcji oryginalnego kształtu Bramy Krowiej, wzniesionej ponownie po wojnie w miejscu innej, przedwojennej architektoniczno-historycznej fantazji. Bardzo podejrzane wydaje się jednoczesne powoływanie się na brak stosownych źródeł ikonograficznych w zestawieniu z ewidentnym nawiązaniem autorów powojennej odbudowy do architektonicznej dekoracji bramy, znanej z obrazu Möllera z 1603 r. - przejazd odbudowanej bramy umieszczony został we wnęce, zakończonej podwójnym ostrołukowym zwieńczeniem, choć znacznie węższym i umieszczonym na osi symetrii fasady.
hgg2008.JPG
Brama św. Ducha „odbudowana z dużą dowolnością”

Wirtualna rekonstrukcja oparta została, rzecz jasna, na möllerowskiej wizji Długiego Pomostu. Brama św. Ducha ukazana na obrazie jest czytelna, jeśli chodzi o architektoniczną bryłę, znacznie trudniej jest natomiast dopatrzeć się szczegółów. Dlatego też, jak to zwykle bywa w przypadku rekonstrukcji opartych na skromnym materiale ikonograficznym, szczegóły są w sporej mierze swoistą spekulacją, żeby nie powiedzieć, że „architektoniczno-historyczną fantazją”. Mimo że obiekt istniejący w miejscu bramy do 1945 r., zawierający zapewne liczne relikty oryginalnych, gotyckich murów, wyposażony był w przejazd o sklepieniu w formie łuku odcinkowego, w rekonstrukcji pojawia się przejazd ostrołukowy, bowiem takim wydaje się być na obrazie Möllera. Ciemniejsze plamy na fasadzie zinterpretowano jako asymetrycznie rozmieszczone strzelnice, element wieńczący fasadę zaś, jak wspomniano wyżej, uznano za machikuły z prostym krenelażem. Słabo czytelny dwuspadowy dach uzupełniono o dwie lukarny o konstrukcji szachulcowej, takich bowiem można by się spodziewać na dachu gotyckiej bramy z XV w., tak też interpretować można dwa, słabo widoczne elementy ponad krenelażem fasady. Zupełnie nieczytelne szczyty odtworzono w postaci podobnych do kloeppelowskiej rekonstrukcji Bramy Krowiej z dzieła Das Stadtbild von Danzig in den drei Jahrhunderten seiner großen Geschichte. Całkowitą fantazją jest herb Miasta umieszczony ponad przejazdem.
hggtor12.jpg hggtor13.jpg hggtor14.jpg
Całość – podobnie zresztą jak wszystkie tego typu rekonstrukcje – należy opatrzyć tytułem „Tak mogła wyglądać Brama św. Ducha w XV w.”, bowiem tak, jak wygląda teraz, na pewno wówczas nie wyglądała.

Opracował: prof. wirt. Grün

Ilustracje:
1) 30 Dni nr 3/2001 (fragm.)
2) fragment pocztówki - Archiwum Akademii Rzygaczy
3) www.jessner.homepage.t-online.de (fragm.)
4) Danziger Hauskalender 1975 (fragm.)
5) B.Szermer, Gdańsk - przeszłość i współczesność, Warszawa 1971 (fragm.)
6) foto: prof. wirt. Grün
7) - 9) rekonstrukcja wirtualna prof. wirt. Grün



23 września 2008
© 2008 Aleksander Masłowski
© 2004-2009