Wydział Nekriografii


Strona główna
ZOO Akademii

Cmentarz przy Bramie Oliwskiej

Dzisiejszy Cmentarz przy Bramie Oliwskiej, potocznie nazywany "Garnizonowym", składa się z dwóch dawnych cmentarzy. Pierwszym z nich jest Cmentarz Bożego Ciała - Kirchhof der Heilige Leichnam, drugim Militärkirchhof - Cmentarz Wojskowy - zwany niekiedy również "Garnison Friedhof", któa to nazwa w polskim tłumaczeniu funkcjonuje dzisiaj na oznaczenie obu połączonych cmentarzy. Na dawny kompleks cmentarny przy Bramie Oliwskiej składały się również Cmentarz Gminy Wolnoreligijnej (Kirchhof der freireligiöse Gemeinde i katolicki Cmentarz św.św. Józefa i Brygidy, położony wyżej przy Zigankenberger Weg (Giełguda). Zarówno cmentarz katolicki jak i cmentarz Gminy Wolnoreligijnej zostały po II wojnie światowej zlikwidowane. Pierwszy jest parkiem, drugi trawnikiem pomiędzy dzisiejszym Cmentarzem Garnizonowym a cmentarzem żołnierzy radzieckich, poległych w walkach o Gdańsk w 1945 r.
Kompleks Cmentarza przy Bramie Oliwskiej to ostatni istniejący z kilkunastu cmentarzy starego Gdańska, położonych za murami miasta, w pobliżu drogi do Wrzeszcza - Wielkiej Alei. Pozostał świadectwem charakteru Miasta, bo mimo, że od półwiecza używany jest głownie przez Polaków, jest nadal miejscem spoczynku przedstawicieli wielu narodowości. Można wśród pochowanych na nim ludzi odnaleźć Gdańszczan, Niemców, Francuzów, Rosjan, Ukraińców, Greków, Tatarów, Norwega, a pewnie również i innych.
Bliskość fortyfikacji i urządzeń wojennych sprawiła zapewne, że ten właśnie cmentarz mieści do dziś groby dwóch generałów: pruskiego i rosyjskiego. Spoczywają tam również liczni oficerowie i żołnierze.
Cmentarz opowiada w milczącym skrócie historię Europy. Możemy ją wyczytać z pomnika Francuzów - żołnierzy wojny francusko-pruskiej 1870-1871, grobu marynarzy z krążownika "Magdeburg", zatopionego w 1914 r., nagrobka braci Hellwigów, pomnika rosyjskich jeńców z I wojny światowej, grobów powojennych milicjantów, czy wreszcie w kwaterze żołnierzy polskiego podziemia z lat II wojny światowej.
Cieszy fakt uporządkowania przez Niemców kwatery, w której ostatni spoczynek znalazło około 900 żołnierzy niemieckich. Martwi niszczenie i bezmyślna dewastacja grobów, za którymi nikt się już nie ujmie.
Cmentarz przy Bramie Oliwskiej jest pomnikiem Gdańska; wspaniałego, wielonarodowego, tolerancyjnego, idealnego, mitycznego Gdańska, którego już nie ma.
W słynnych "Wróżbach Kumaka" Günter Grass opisuje go tak:
Zobaczyliśmy tam prawdziwe rarytasy, które Jerzy odsłaniał przed nami z zawstydzoną dumą odkrywcy jak rzeczy z zamierzchłej przeszłości. Na przykład: pośród gąszczu świadczący o dobrej kamieniarskiej robocie krzyż z muszlowca, a na nim napis wspominający jeńców francuskich, którzy w latach 1870-71 zmarli w obozach. Trójlistne końce krzyża. Wiedział, że w innym miejscu, skryta za zielskiem, wznosi się stela z wapienia, przed nią leży zardzewiała kotwica. Tym razem śmierć kilku marynarzy z krążownika SMS »Magdeburg« i jednego jedynego marynarza z torpedowca numer 26 była datowana na wojenny rok 1914. I dalsze pozostałości, które nasz przyjaciel zarezerwował dla nas: choćby owa wpuszczona w wolno stojący ceglany mur płyta z trawertynu, na której w wypukłym reliefie ponad liśćmi dębowymi widać profil policyjnego hełmu z czasów Wolnego Miasta, poniżej uszkodzony uderzeniami napis: »Naszym Zmarłym«. Aleksandrę zdziwił ponad tuzin polerowanych czarnych granitowych nagrobków, na których wraz z półksiężycem i gwiazdą wyryte są nazwiska i daty życia spolonizowanych Tatarów. Ani jednej daty śmierci sprzed pięćdziesiątego siódmego. »Skąd oni się wzięli na wojskowym cmentarzu?", zawołała. Wróbel, który miewa niekiedy, jak i Aleksandra, przypływy szowinistycznej ciasnoty, nie wiedział, jak to wytłumaczyć; stał w swojej wiatrówce zakłopotany między nagrobkami i uznał, że musi wyjaśnić obecność tatarskich grobów faktem, iż były to »dzikie pochówki«. Nie opodal przerażały drewniane krzyże na dziecięcych grobach, na których już przed rokiem pod niemieckimi i polskimi nazwiskami odczytaliśmy rok zarazy: 1946. (...) Jerzy i Aleksandra stali jak wryci, kiedy na skraju ogrodzonego nadwerężonym płotem terenu, gdzie zaczynają się ogródki działkowe, przeraził nas po chuligańsku powalany farbą grób jeńców rosyjskich z pierwszej wojny. Tyle pisanej śmiercią historii i barbarzyństwa! Tylu zmarłych w obcej ziemi! Tyle okazji do pojednania! A wciąż ze starych i posadzonych później drzew opadały liście. Liść szybujący swobodnie w powietrzu. Jakże wszelka wyrażająca śmierć emblematyka pozostaje przyporządkowana naturze.
Zapraszam na wirtualny spacer szlakiem zabytkowych obiektów Cmentarza Bożego Ciała.
01.jpg 02.jpg
Stare i mocno już zniszczone urządzenia cmentarnych alejek

Drewniany budynek kaplicy cmentarnej, który został uratowany od zniszczenia, wyremontowany i obecnie służy pochówkom w uruchomionej części cmentarza.

03.jpg 04.jpg
W kwaterze żołnierzy różnych organizacji Polskiego Państwa Podziemnego wszystko byłoby ładnie, gdyby nie krzyże umieszczone na grobach bojowników o polskość. Czy się to komuś podoba czy nie, czarny krzyż na białej rycerskiej tarczy był, jest i pewnie jeszcze długo pozostanie, herbem Niemieckiego Zakonu Rycerskiego, przez Polaków nazywanego "Krzyżakami". Umieszczenie takiego znaku na ludziach, którzy właśnie, między innymi z niemieckim "Drangh nach Osten" walczyli jest niesmaczne i świadczy o nieuctwie pomysłodawcy.

Grób porucznika Milicji Obywatelskiej Remigiusza Siła Karpeta, ur. 9 września 1924 r., zm. 24 lutego 1946 r. Napis informuje o bohaterskiej śmierci w walce o pokój i bezpieczeństwo kraju. Interesującym jest sposób wybrnięcia z niestosowności umieszczania krzyża na grobie milicjanta w latach czterdziestych...

05.jpg 06.jpg
Pomnik postawiony czternastu marynarzom, którzy zginęli w 1914 roku na pokładzie krążownika "Magdeburg". Napis mówi: "Tu spoczywa czternastu niemieckich bohaterów z krążownika Magdeburg. Zginęli w czasie wojny światowej w 1914 roku za ojczyznę. Kaspar Boisen *10.12.1888. Fritz Bürger *17.9.1886. Paul Frölich *12.10.1892. Paul Hoyer *25.8.1891. Paul Jänner * 24.11.1894. Paul Köhler * 3.8.1890. Johann Kultzen *25.1.90. Hermann Cühr *31.3.90. Heinrich Hockenberger *21.7.1891. Gustav Schmidt *30.9.93. Friedrich Sudhans *1.1.92. Albert Wack *24.8.1895. Michael Wagner *24.3.91. Emil Wedel *21.9.1890. Wraz z nimi zginęli śmiercią bohaterską Dr. Gerhard Walkenbur *28.7.87 i Karl Lehmann *21.7.1886 z łodzi torpedowej V26."

Grób na którym zgromadzono tablice ze zlikwidowanych okolicznych grobów niemieckojęzycznych mieszkańców Gdańska.

07.jpg 08.jpg
Grób generała-lejtnanta Wilhelma Gotfryda Erdmann von Felden, ur. 12 października 1789 r., zm. 18 czerwca 1864 r.

Grób trzech braci Hellwig: Konrada, Paula i Fritza. Napis na pomniku mówi o Konradzie jako o ochotniku wojennym, a o jego braciach jako żołnierzach pierwszej wojny światowej. Intencja ustawienia pomnika wyrażona jest w słowach: "Na pamiątkę jego [Konrada] i jego braci, którzy zginęli w Polsce i tam zostali pochowani. "

09.jpg 10.jpg
Grób kanoniera Otto Lehrke z 'Neu Lipschin', ur. 13 stycznia 1893, zm. 21 września 1919 r. kawalera Krzyża Żelaznego.

Grób Bronisława Burdzińskiego, ur.22 listopada 1883 r., zm. 8 lipca 1953 r. Zgodnie z napisem na nagrobku Bronisław Burdziński był długoletnim członkiem i zasłużonym działaczem Komunistycznej Partii Polski, uczestnikiem walk z hitlerowcami, a także aktywnym działaczem PPR i PZPR. Pod inskrypcją podpisani są: "Towarzysze i rodzina"

11.jpg 12.jpg
Przypuszczalnie najstarszy grób na cmentarzu. Tablica, zawieszona w pewnej wysokości nad poziomem gruntu, poświęcona jest nadporucznikowi artylerii Johannowi Friedrichowi Matthesowi, ur. 20 stycznia 1753 r. w Poczdamie, zm. 16 lutego 1832 r. w Gdańsku. Dumnie zaznaczono również, że przesłużył 54 lata.

Pomnik gdańskich policjantów, w formie mocno nadgryzionego zębem czasu i posiekanego kulami muru z tablicą przedstawiającą policyjną czapkę ułożoną na gałęzi dębu i napisem: "Unsern Toten".

13.jpg 14.jpg
Pomnik składający się z czterech autentycznych luf ciężkich moździerzy poświęcony żołnierzom austriackim z 1866 r.

Grób generała-majora Sergieja Georgijewicza Jawleńskiego, urodzonego 15/27 maja 1860 r., zmarłego 1/14 maja 1929 r.

15.jpg 16.jpg
Niestety zabytkowe nagrobki są zaledwie pozostałościami po nekropolii, której wieczni mieszkańcy mieli to nieszczęście, że ich miasto zmieniło właścicieli, którzy, odbudowując jedne, bezmyślnie, albo całkiem planowo niszczyli inne zabytki. Na zdjęciu kawałek tablicy nagrobnej pozwalający odczytać imię osoby pochowanej w nieistniejącym grobie - Ludwig.

Rewers pomnika wystawionego w 1929 roku przez rosyjskich emigrantów w Gdańsku ich rodakom, którzy zmarli w niemieckiej niewoli w latach pierwszej wojny światowej. Front pomnika został przez lokalny prymityw pomalowany w kretyńskie napisy, nie nadaje się zatem do publikacji.

17.jpg 18.jpg
Niepozorny krzyż, stojący w gąszczu krzaków, poświęcono żołnierzom francuskim poległym w latach 1870-71 - tj. w wojnie francusko-pruskiej. Umiejscowienie pomnika na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku każe się domyślać, że pochowani są pod nim francuscy jeńcy tej wojny. Napis na cokole informuje, że pomnik postawili 'współpatrioci' żołnierzy.

Groby Rosjan i Ukraińców popadają w coraz większą ruinę. 20 lat temu większość drewnianych krzyży stała jeszcze, czytelne były nazwiska osób tam pochowanych. Obecnie coraz więcej krzyży leży na ziemi, są połamane, a po tabliczkach nie ma nawet śladu.

19.jpg 20.jpg
Prosty a jednocześnie bardzo wyrafinowany w formie drewniany prawosławny krzyż stoi na grobie swiaszczennika Leonida Liebiediewa, ur. w 1885 r., zm. 20 maja 1929.

Ruina grobowca, mającego formę miniaturowej, klasycznej świątyni, nie pozwala się już domyślić komu i kiedy została postawiona. Ludność przybywająca na groby bliskich używa ruiny jako śmietnika. Tego samego życzymy ich grobom.

21.jpg 22.jpg
W mozaice narodów mieszkających przez wieki w Gdańsku nie mogło zabraknąć Tatarów. I oni mają swoją kwaterę na cmentarzu. Trzeba przyznać, że zapuszczona w latach osiemdziesiątych kwatera, została doprowadzona do porządku i obecnie jest jednym z bardziej malowniczych zakątków Cmentarza.

Nie tak dawno uporządkowano przy współudziale niemieckich organizacji zajmujących się miejscami pamięci kwaterę, w której zostali pochowani żołnierze niemieccy II wojny światowej. Kwatera jest skromna ale utrzymana w iście niemieckim porządku.

Tekst i zdjęcia: prof.wirt. Grün

Cytat z Wróżb Kumaka na podstawie wydania z 1999 r. POLNORD - Wydawnictwo Oskar

16 września 2004
© 2006 Aleksander Masłowski
© by Akademia Rzygaczy Members