Biblioteka

Strona główna
ZOO Akademii

Ustawa aptekarska z 1597 r.

Potem jak Czcigodna Rada tego miasta doszła do przekonania, ile rozmaitych nieporządków od niejakiego czasu wielokrotnie się wdarło do aptek - nie bez specjalnego utrudnienia zwykłego obywatelstwa - i to nie tylko przy wydawaniu uzdrawiających i pożytecznych lekarstw i innych, będących jeszcze pod ręką, które znaleziono w niedobrym stanie, ale również przy preparowaniu tychże przekraczane były należne wagi, tak że przez to niekiedy pacjenci mogli być zagrożeni. Przeto więc, aby takie i tego rodzaju zaistniałe nadużycia były usunięte, Czcigodna Rada postanowiła wydać następujące zarządzenia dla dobra społeczeństwa, z przywiązaną do nich karą. A mianowicie, że ma przysługiwać Czcigodnej Radzie kara wedle jej dowolnego uznania.
1. Po pierwsze - nikt nie może być z własnej mocy i siły dopuszczony do urządzania apteki i jej prowadzenia, jeżeli przedtem nie poprosił o to Czcigodnej Rady i nie poddał się censurze medicoirum, czy ma do tego wystarczające kwalifikacje. W takim wypadku ewentualna decyzja, czy ona aptekę mu przyzna, czy też zechce odrzucić zgodę ma prowadzenie apteki, przysługiwać będzie Czcigodnej Radzie.
Kto ośmieliłby się przeciwko temu działać, bezzwłocznie podpadnie karze dwudziestu florenów. I fakt ten będzie wynikał z uprawnień Czcigodnej Rady. Wszyscy zaś ci, którym przez Czcigodną Radę dozwolone zostanie zorganizowanie apteki, mają dalej bezwzględnie stosować się do zarządzeń Czcigodnej Rady, jak to zobowiązani są już do tego coroczną osobistą przysięgą.
2. Po wtóre - wszyscy aptekarze tego miasta mają prowadzić swoje oficyny osobiście przy pomocy jedynie dzielnych pomocników i uczniów. Pomocnicy zobowiązani są do wykazania się dobrymi świadectwami, że umiejętności zawodowe zdobywali u innych doświadczonych aptekarzy. Niemniej żaden aptekarz nie ma prawa odtąd zatrudniać jakiegokolwiek bądź pomocnika, ani u siebie trzymać bez poprzedzającego egzaminu dla pomocników aptekarskich w obecności panów doktorów; dopiero wtedy mogą być przez panów inspektorów (Apothecker-Herren) zaaprobowani i zaprzysiężeni.
Uczniowie i chłopcy zaś, którzy mają być przyjęci przez aptekarzy, winni być uprzednio przedstawieni panom doktorom, którzy sprawdzą ich kwalifikacje. Wymaga się, aby mieli poważniejszy wiek i wykazywali podstawową znajomość łaciny. Wszystko to pod karą Czcigodnej Rady.
Nie może być również dozwolone żadnemu uczniowi, albo uczącemu się chłopcu, cokolwiek bądź wydawać albo samemu jakąkolwiek receptę sporządzać. Mają oni przez dwa lata uczyć się w aptece, a kiedy upłyną już dwa lata, mogą być przedstawieni panom doktorom do egzaminu, a ci orzekną ich przydatność. Przed upływem dwóch lat aptekarz sam, albo też doświadczony pomocnik aptekarski ma zawsze przy nich być, przyglądać się im i pouczać, ażeby w sporządzaniu nie pomylili się i ażeby z tej racji komuś nie wyrządzili szkody. Pod karą Czcigodnej Rady.
Mają też aptekarze razem ze swoimi pomocnikami i uczniami tak w dzień, jak i w nocy, tak często, jak będzie wymagała tego potrzeba, zarówno biednym, jak i bogatym, którzy potrzebują lekarstwa i tego żądają - być gotowi spełnić ich wolę, przygotować zaordynowane im lekarstwo według ich żądania i bezzwłocznie. I nie wolno im w tym względzie niczego utrudniać ani przez własną niedbałość skracać, albo ze szkodą [chorego] przetrzymywać. Pod karą Czcigodnej Rady.
3. Po trzecie - mają aptekarze swoje oficyny i apteki zaopatrywać w dobre i powszechnie dostępne lekarstwa i utrzymywać je w stałej dobroci, i wszystkie codzienne recepty, które im ludzie przynoszą od zapisujących je doktorów - mają według ich dosłownej treści przyrządzać, a nie inaczej. A gdyby się zdarzyło, że aptekarz ma jakieś wątpliwości, to powinien on sprawę wyjaśnić u lekarza, który je zaordynował i przepisał.
4. Po czwarte - aptekarze mają być w każdym czasie zaopatrzeni według potrzeby w dobre, sprawdzone i świeże materiały. I to w każdym wypadku - tak, w odniesieniu do soków, jak i w przegotowanej wodzie; mają na nich zaznaczać dzień, miesiąc i rok, kiedy to te rzeczy zostały zebrane, przyrządzone i destylowane. Pod karą Czcigodnej Rady.
5. Po piąte - ponieważ zostały również ujawnione nieporządki w medycznych wagach, a mianowicie, że w kraju stonowana jest niższa waga, aniżeli gdzie indziej, mogą z tego powodu wyniknąć nieporozumienia, które tak lekarzom, jak i pacjentom przynieść mogą szkodę i spowodować niejasną sytuację, kiedy to obcy lekarz, nie posiadający znajomości obowiązującej w kraju wagi chełmińskiej zaordynuje dozowanie leków czyszczących według wagi medycznej, a które sporządzone zostaną według powszechnie tu używanej wagi mniejszej, mogą z tego powodu nie wywierać zamierzonego efektu, przez co reputacja lekarza może być narażona na złą opinię o nim, pacjenci zaś na powtórzenie dawki.
W celu więc uniknięcia ewentualnych nieporozumień w tej materii Czcigodna Rada zarządza, że odtąd we wszystkich aptekach, przy wszystkich pospolitych, odręcznych zakupach mogą aptekarze, tak jak i kramarze, mieć możność sprzedawania według dotychczasowej normalnej wagi miejskiej. Natomiast dla leków sporządzonych według recept lekarskich ma być stosowana i używana norymberska waga medyczna.
A więc Czcigodna Rada chce wydać zarządzenie, że wagi tej z konieczności w kraju należy używać i według niej wszelkie lekarstwa sporządzać, którego to zarządzenia aptekarze nie mają prawa zmieniać. Czynność bowiem innego od powszechnie na tych ziemiach przyjętego systemu ważenia będzie ich odróżniać.
6. Po szóste - ponieważ pojawiają się powszechne i niemal codzienne skargi, że lekarstwo zapisane na recepcie raz tak, drugi raz inaczej jest sporządzane, co wynika z tego, że bez zastanowienia jednemu więcej się daje syropu albo wody niż drugiemu, przez co mieszanka do picia jednego dnia wydaje się za wielka, a innego dnia nawet za mała. I również barwy tegoż często ulegają zmianie, co pacjentów często złości i na co niemal codziennie się skarżą. Więc zarządza Czcigodna Rada, że od tej pory żaden syrop, żadna woda ani składniki do sporządzania mikstur ułatwiających trawienie albo czyszczących nie mogą być dawkowane w większej ilości, lecz muszą być ważone jedynie według zaordynowanego ciężaru. Po to, ażeby pacjent według zapisu lekarza każdego czasu otrzymał tyle, ani więcej, ani mniej niż zaordynowano. Niestosowanie się do tego zarządzenia podlegać będzie karze, jaką Czcigodna Rada wymierzy.
7. Po siódme - co się tyczy medykamentów na różne przypadłości, zarówno ich sporządzenie, jak i przechowywanie winno być odtąd realizowane w myśl przepisów Dispensatorium Cordusa z Norymbergii. Poza tym jakość i dobroć poszczególnych składników, ich waga będą podlegały kontroli przez jednego z ordynujących panów medyków. I dopiero tak skontrolowaną masę składników aptekarze będą mogli skompomować w całość. Odstępstwo od tej zasady będzie karane przez Czcigodną Radę.
8. Po ósme - mają aptekarze ostrożnie obchodzić się ze wszystkimi trującymi medykamentami (venenatis medicamentis), które mogą zaszkodzić zdrowiu człowieka czy spowodować spędzenie płodu. Te umieszczać należy na osobnym i zabezpieczonym miejscu. Uczniów zaś, w okresie nauki nie dopuszczać do tego, a tym samym nie zezwalać na sporządzanie. Do takich leków należy używać specjalnych szalek do wag i oddzielnych instrumentów, na których poza tym nic więcej nie może być ważone ani sporządzane. A jeżeli ktoś chciałby uzyskać tego rodzaju lekarstwo, to nie może go wydać, chyba, że byłaby to osoba niepodejrzana - wtedy można będzie coś takiego sprzedać, ale po uprzednim zapisaniu z całą sumiennością nazwiska i imienia tego wraz z informacją - co to są za trucizny i do jakiego celu zamierza on je użyć. Również zanotowany być musi czas, kiedy lekarstwo takie zostało wydane oraz kto je odebrał, albo dla kogo było żądane; a to w celu, ażeby w przyszłości zachowana była odpowiednia dokumentacja dla przeprowadzenia dochodzenia.
9. Po dziewiąte - ażeby od tego czasu i w przyszłości nikt nie miał żadnych problemów co do opłaty za nabywane leki, ustanowiona będzie i wydana ze szczególną pilnością odpowiednia i stała taksa, którą wszyscy aptekarze będą się odtąd posługiwali oraz wedle jej ustaleń postępowali bez targowania się, i to pod karą Czcigodnej Rady.
A jeżeliby ktoś uskarżał się na cenę, aptekarze są zobowiązani każdemu, kto tego żąda wszystkie poszczególne ingrediencje otaksować i obliczyć. A jeżeli ktoś jeszcze miałby jakieś wątpliwości, że coś za wysoko zostało wycenione, to ma on być skierowany do wyznaczonych panów inspektorów.
10. Po dziesiąte - ażeby tego rodzaju zarządzenie ściśle i odpowiednio było przestrzegane i stosowane i bez jakichkolwiek przeszkód pozostawało w użyciu, wyznaczeni panowie z Rady albo inspektorzy, a obok nich panowie medycy udawać się będą do wszystkich aptek i je kontrolować i badać. I jeżeli w jakiejkolwiek aptece znajdą coś ze składników starych, zepsutych i nie działających, to mają je usunąć, wysypać i spalić.
A jeżeliby oni znaleźli jakiekolwiek niebezpieczne nieprawidłowości, oszustwo albo fałszywą miarę - co jest karalne - to mają o tym donieść Czcigodnej Radzie i taka rzecz po zawiadomieniu Czcigodnej Rady nie może pozostać nie ukarana. Tak samo taksa składników (taxa compositorum) ma być w czasie wizytacji, w razie powiadomienia o idących w górę albo spadających w cenie towarach, również zmieniona.
11. Po jedenaste - ażeby więc aptekarze mogli według tego porządku tym lepiej żyć, konieczne jest, ażeby odtąd nikt im w utrzymaniu nie miał możności czymkolwiek działać na szkodę ani usiłował to robić, dlatego więc zarządzamy i postanawiamy z całą powagą, aby nasi materialiści i zwykli kramarze miasta zaprzestali sporządzania aptekarskich kompozycji, a więc powidełek, pigułek, proszków, maści, ciasteczek, jak również wszystkich innych prób (Experimenta): czy byłyby one na atak (Schlag), kamienie, choroby piersiowe (Brust Krichen) albo Werthun (?), albo jakąkolwiek by mogły mieć nazwę. I nikomu nie mają tego ze swoich kramów sprzedawać. Pod karą trzech dobrych grzywien wpłaconą bezwzględnie Sądowi Wetowemu.
Również i to pod karą Czcigodnej Rady mają przestrzegać łaziebnicy i chirurgowie, którzy odtąd muszą się całkowicie wstrzymać od dostarczania ludziom czegokolwiek pożytecznego w zakresie cielesnym dla leczenia człowieka. Pod czym rozumiemy tu również i tych, którzy oddają się niedbałemu wykonywaniu leków.
Wszyscy lekarze tutaj mieszkający i chcący się utrzymać w praktykowaniu zobowiązani są do zgłoszenia się w Czcigodnej Radzie i wykazania się uprawnieniami i zezwoleniem na leczenie.
Wszyscy inni, którzy się podają za lekarzy, a są to bardzo często nieucy i oszuści spośród ludzi, którzy wywodzą się z upadłych rzemieślników, mianowicie: alchemicy, paracelsyści, kramarze sprzedający teriak, starzy wróżbici i konowały, ci mają być całkowicie usunięci.
Gdyby jednak zdarzyło się, że któryś z nich wykonał specjalny eksperyment, o którym mógłby dać podstawową relację, to takiemu mogą być przyznane za zezwoleniem a wiadomością pana burmistrza jakieś dni do pozostania w mieście, jak to do tej pory było w zwyczaju.
Wyjątek stanowią jednak wycinacze kamieni i otwieracze brzucha, okuliści, którzy swoją sztukę dobrze wykonują i udowadniają swoje umiejętności, a specjalnie tacy, którzy już przez dłuższy czas w mieście tym się zajmowali i są użyteczni.
Nikomu nie wolno też, ktokolwiek by to był, posiadać potajemnej, domowej apteki, jak również żadnych medykamentów w domu we własnym zakresie sporządzonych. Wszystkie bowiem leki mają być sporządzane w aptekach otwartych za naszą zgodą i przez nas kontrolowanych, a tym samym żądać zapłaty od pacjenta. Bo w końcu ludzie byliby bardzo oszukiwani w tym, gdyż to, co w aptekach kupują często za trzy grosze musieli by płacić tyle samo florenów lub nawet więcej.
Odpowiednio też mają się odtąd aptekarze całkowicie wstrzymywać od leczenia, ponieważ żadnemu lekarzowi nie pozwala się na utrzymywanie apteki domowej. I to wszystko pod ciężką karą Czcigodnej Rady. KONIEC.

(Bibl. Gd. PAN, Ms. 740, s. 58-09.)
Opracowanie na podstawie tłumaczenia Mariana Pelczara: Opracował: prof.wirt. Grün
© by Akademia Rzygaczy Members