Wydział Parahistorii


Strona główna
ZOO Akademii

Dlaczego figury na gdańskim Prawym Mieście stoją w tak dziwnych pozach???

hermes.jpg
Otóż raz na sto lat, na Gdańskim Prawym Mieście o północy robi się wielki ruch. Oto ze szczytów pięknych kamienic mieszczańskich, z przedproży, z sieni wreszcie - wychodzą w tanecznym korowodzie wszystkie figury. Lwy sprzed Dworu Artusa przeciągają się ziewając, Neptun drapie się po głowie, i z zadowoleniem ogląda się dokoła, bowiem spotka wreszcie po stu latach swoich dobrych znajomych, a Merkuremu wreszcie natrze uszu za bezczelną kradzież... Sto lat temu Merkury ukradł trójząb drugiemu Neptunowi - temu, który stoi na kamienicy przy Chlebnickiej, u wyloty Kuśnierskiej... Ukradł podczas uczty, suto zakrapianej gdańską wódką. I teraz Neptun stoi bez atrybutu. I kiedy pokazuje się go - jako że to jeden z tych trzech widocznych z Długiego Targu, nikt nie chce wierzyć, że to Neptun... Skoro bez trójzębu.
Smok z domu nr 20 przy długim Targu przeciągnął się i rozprostował skrzydła, zaś Fortuna z Dworu Artusa wreszcie może zmienić pozycję. Figury alegoryczne z Bramy Długoulicznej, zwanej Złotą, także spieszą na ucztę. Ba, nawet bezgłowy komendant Katowni i Więzienia nadciąga, dzwoniąc kluczami. A kozak z zachodniej fasady Wielkiej Zbrojowni pędzi co sił w nogach, pod pachą trzymając ściętą głowę bojara... Wkrótce w Dworze Artusa, gdzie odbywa się owa uczta, zabłysną światła, odezwie się muzyka wieków, i wszystkie figury ruszą do tańca. Ale, uczta nie trwa długo - do pierwszego piania kura. I wtedy należy się spieszyć, by zająć swoje miejsce z powrotem na szczycie kamienicy, fasadzie, czy na przedprożu, bowiem, kiedy kur zapieje po raz trzeci - figury skamienieją znowu - na następne sto lat. I kogo, gdzie i w jakiej pozie to trzecie pianie zastanie, tak biedak będzie tkwił przez następne 100 lat. Dlatego też figura Merkurego przed Dworem Artusa, na dachu Piwniczki Rajców - wygląda jakby był w biegu. Bo tak jest. On właśnie uciekał przed srogim Neptunem, co to karę za kradzież mu miał wymierzyć... Nie zdążył uciec, został. Kto wie, może uda mu się za sto lat... Warto dokładnie przyjrzeć się figurom w Gdańsku - można zobaczyć czasem, że faktycznie wyglądają, jakby zostały uchwycone w ruchu. Doprawdy Gdańsk jest miastem magicznym.
Zapodała: prof. Kasia
Foto: Lukás Cenovský
© by Akademia Rzygaczy Members