M U Z E U M
Akademii Rzygaczy


Strona główna
ZOO Akademii

Pręgierz na Wieży Więziennej

pranger0.JPG
Na potężnej bryle Wieży Więziennej, od wschodniej strony - skierowanej w stronę ulicy Długiej - blisko prawego narożnika wystaje z muru kamienny element. Jest to miejski pręgierz.
Kiedy przyjrzymy się bliżej, zauważymy zardzewiały zwisający łańcuch. To kajdany, którymi do pręgierza przymocowywano delikwenta podlegającego wykonaniu wyroku. Bez trudu zauważymy także kamienną ościeżnicę drzwi na wysokości kilku metrów nad ziemią. Te drzwi pozwalały wyjść z Wieży na ruchomy (składany niczym zwodzony most) podest, sięgający od tego wyjścia do narożnika z pręgierzem. Na drzwiach tych wyrzeźbiony był kat trzymający rózgę. Na zdjęciu z lat czterdziestych, przedstawiającym spaloną Wieżę, drzwi już nie ma.
Pręgierz służy z definicji do wykonywania kary chłosty. Kara ta groziła w Gdańsku za liczne drobniejsze przestępstwa. I tak można było trafić na podest w charakterze penitenta np. za zdradę małżeńską. Ilość uderzeń w Gdańsku ograniczona była do 21, 27 lub 30 uderzeń. W porównaniu ze stosowaną w innych okolicznych miastach karą 100 uderzeń, trzeba surowość prawa gdańskiego uznać za umiarkowaną. Karze tej mogła jednak towarzyszyć kara dodatkowa w postaci napiętnowania gorącym żelazem w widocznym miejscu (np. na policzku) lub obcięcie ucha.
Oprócz wykonywania kar cielesnych pręgierz miał takżę funkcję narzędzia kary upokarzającej. W ramach takiej kary penitent był po prostu przytwierdzany do pręgierza i pozostawiany w ten sposób przez określony w wyroku czas. Ludność miała prawo (i chętnie z niego korzystała) umilać mu czas odbywania kary w rozmaity sposób, od wyśmiewania i życzliwych uwag, po obrzucanie nieczystościami. Na taką karę skazywano m.in. za opilstwo. Istniała także łagodniejsza forma "pręgierza", w ramach której skazany musiał sterczeć w białym gieźle w kościele lub przed nim z zapaloną świecą w rękach. Świecę musiał też niekiedy dzierżyć skazany przytwierdzony do prawdziwego pręgierza. Mogła ona wyznaczać czas pozostawania jaki przestępca musiał spędzić w tym miłym miejscu.
pregiez1.jpg pregiez2.jpg
Wykonywanie wyroku chłosty pod pręgierzem na Wieży Więziennej (Curicke)

Fragment zdjęcia z przełomu XIX i XX wieku - widać wyraźnie sam pręgierz i drzwi z postacią kata

Pręgierz przy ścianie Wieży Więziennej nie był jedynym takim urządzeniem w Mieście.
Pochodzi on rzekomo z Ratusza Głównego Miasta, skąd został przeniesiony w związku ze zmianą charakteru Wieży z obronnej na więzienną - musiało to mieć miejsce w XVI w. Następne dwa tego typu przyrządy - już w formie słupów - znajdowały się na placu Dominika - dzisiejszym Targu Węglowym i przy kordegardzie, w okolicach Baszty Narożnej. Stare Miasto miało własny pręgierz przy Bramie św. Jakuba. Używany był w Gdańsku również pręgierz obwoźny, umieszczony na wozie.
Istniał również podobno pręgierz specjalnego przeznaczenia zwany "Gelbe Anne", umieszczony na Targu Rybnym. Do niego przykuwano przedstawicielki branży handlu rybnego, które publicznie posługiwały się brzydkimi wyrazami.
pregiez3.jpg pregiez4.jpg
Zbliżenie na drzwi

Zdjęcie z lat czterdziestych - drzwi już nie ma...

Z tych licznych pręgierzy przetrwał jedynie ten na Wieży.
Ciekawe co stało się z pięknymi drzwiami. Czy spłonęły razem z Wieżą i Miastem w marcu 1945 r.? A może ktoś je ukradł i zdobią teraz czyjąś prywatną kolekcję? Można by się pokusić o ich odtworzenie. Mogłyby się stać ciekawą ozdobą surowej bryły Wieży.

Opracował: prof. wirt. Grün

© by Akademia Rzygaczy Members